Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Pieśni niewinności, pieśni doświadczenia

Pieśni niewinności, pieśni doświadczenia

23.04.2017
Czyta się kilka minut
Po Wojtku Bellonie i jego Wolnej Grupie Bukowinie nie pozostał już ślad. Legendarny program telewizyjny „przypadkowo” wyparował. Jedynym namacalnym dowodem, że istnieli, była w latach 80. połowa kasety magnetofonowej.
Wolna Grupa Bukowina na Błoniach w Krakowie, 1979 r. Od lewej: Wacław Juszczyszyn, Andrzej (Abaj) Pawlik, Wojciech Bellon (z gitarą), Ryszard Styła (stoi), Grażyna Kulawik, Wojciech Jarociński Fot. Jacek Wcisło
S

Szukam, szukania mi trzeba / domu gitarą i piórem / a góry nade mną jak niebo / a niebo nade mną jak góry”. Piękny, regularny ośmiozgłoskowiec, doprawiony dziewięciozgłoskowcem, z frazą jak przez Konstantego I. Gałczyńskiego wykutą, brzmi nam w uszach znajomo – a to przecie nie Gałczyński, ani inny tuz z podręcznika, tylko refren „Sielanki o domu”, bodaj najbardziej znanej piosenki zespołu Wolna Grupa Bukowina. Grupy kojarzonej głównie z legendarnym liderem – Wojtkiem Bellonem.

No właśnie – Wojtkiem czy Wojciechem, Bellonem czy Belonem? Mit się przeplata z legendą, autokreacja z plotką. W dowodzie wpisano Wojciech Belon, śpiewniki znają go jako Wojtka Bellona, natomiast na „Niechaj zabrzmi Bukowina”, jedynym tomiku, wydanym w 1986 r., widzimy nazwisko Wojciech Bellon. I komu tu wierzyć?

Wyprawa na pogranicza

Urodził się w Kwidzynie, 14 marca 1954...

13709

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Wpadam do Niego czasem na cmentarz w Busku, przystając na chwilę w nieustannej gonitwie. Ja z pokolenia "Pieśni Łagodnych".

Panie Robercie - jako ktoś, kto w latach 70 wychował się na Wojtkowych nutach - dziękuję za ten piękny tekst.

i również dziękuję.

Zawsze jesienią w górach brzmi mi "Bukowina" tą melancholią i tęskną nutą. Dziękuję Wojtku

WGB trwa, mam wiele płyt, a Wojtek - mimo że odszedł - nie chciałby nigdy żeby grupa przestała śpiewać chyba się Tygodnikowi jednak poćmolało, bo jak żywe mam 4 płyty kompaktowe oraz terminy koncertów;-) Obecny skład Wolnej Grupy Bukowina to: Grażyna Kulawik - śpiew, Wojciech Jarociński - śpiew, gitara Wacław Juszczyszyn - śpiew, gitara Wojciech Maziakowski - gitara basowa Marek Zarankiewicz - instrumenty perkusyjne Krzysztof Żesławski - gitara elektryczna http://www.wolnagrupabukowina.pl/

byłam na ich koncercie w kościele o.Pio na warszawskim Ursynowie; są the best!

przepisywaliśmy ręcznie na górskich szlakach jeszcze ciepłe pieśni łagodnych i są z nami do dzisiaj. Kopista z Poznania pamięta...

To piękne chwile - niechaj trwają na zawsze !

Ależ naturalnie, że się poćmolało - nieobecność Wolnogrupobukowinową ująłem w kontekście tego, co mógł czuć sam Wojtek - za jego życia zespół dzielił połowę kasety z Janem Wołkiem, a o płytach mogli pomarzyć. Nie wiem czy doczytał Pan zakończenie - w pewnym sensie wynika z niego, że autorowi tekstu zdarzyło się widzieć WGB po Wojtku. A jeśli ktoś zirytowany moim poćmolaniem raz jeszcze sięgnął do piosenek Bellona - poczytam to sobie za wykonanie zadania. Z pionierskim pozdrowieniem. Robert Kasprzycki

Panie Robercie, dziękuję za ten tekst. Jam to już pokolenie urodzone po śmierci Belona, ale gdzieś tam kiedyś zaszczepiono mi WGB i będę przekazywał dalej. Marzy mi się kiedyś jakaś piękna antologia całej twórczości Belona i WGB w formie książka/tomik wierszy/wszystkie nagrania. Jestem bardzo ciekaw jak te nagrania belonowe powstawały i gdzie je zapisywano, skoro nie na płytach. Ukłony!

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]