RÓŻA THUN: - Fundacja zawsze wspierała inicjatywy obywatelskie, zmierzające do wsparcia członkostwa Polski w UE. Ponieważ zgłasza się do nas mnóstwo osób i instytucji w sprawie czerwcowych wyborów, staliśmy się skrzynką kontaktową: pomagamy innym porozumieć się ze sobą, nie wyręczając ich w stworzeniu listy wyborczej. Do nas należy kampania informacyjna i praca nad frekwencją wyborczą.
- Czy ewentualny sukces listy będzie sygnałem dla ludzi pracujących z wami, że warto zająć się polityką?
- Z pracowników Fundacji na razie nikt nie przygotowuje swojej kampanii. Fundacja związana jest jednak z tysiącami osób, które różnorako uczestniczą lub uczestniczyły w jej działalności, nie wiem, ile z nich zamierza kandydować i nie wykluczam, że niektóre znajdą się na listach partyjnych. Wiele osób dzięki nam zaistniało, a większość sprawdza się w życiu publicznym lub innej działalności.
Jeżeli ludzie są przyzwoici i mądrzy, to ich działalność też będzie przyzwoita i mądra. Nie chciałabym jednak, aby wieloletnie, społeczne i ponadpartyjne zaangażowanie środowiska związanego z Fundacją w sprawy dla Polski ważne ktoś wykorzystywał dla partykularnych interesów czy ambicji. Fundacja nie przekształci się w żadną partię. Nadal będzie orędowniczką naszego członkostwa w UE, rozumianego jako polska racja stanu, i nie wolno szafować nią w rozgrywkach partyjnych.
- Istniejące partie polityczne mają, lepsze lub gorsze, procedury doboru kandydatów. Jak jest u was?
- Jest za wcześnie, by odpowiedzieć na to pytanie.
- Czy bierzecie pod uwagę możliwość współpracy z Maciejem Płażyńskim?
- Nie wykluczam tego. Jeżeli uda się dobrać grupę ludzi dobrze przygotowanych zawodowo, kompetentnych, uczciwych, ze znacznym udziałem młodych, nie z klucza partyjnego i nie w celu utworzenia nowej partii, tylko dostarczenia pierwszorzędnych reprezentantów Polski do Parlamentu Europejskiego, powinni oni być wspierani przez jak najwięcej osób i ugrupowań.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.














