Reklama

Papieskie życie

Papieskie życie

16.09.2019
Czyta się kilka minut
Taki już los Franciszka. Choć przemierzył tysiące kilometrów (Mozambik, Madagaskar, Mauritius), wypowiedział dziesiątki ważnych przemówień (o wojnie, biedzie, wyzysku, ksenofobii, degradacji środowiska), to i tak świat żyje kilkoma zdaniami, jakie padły w samolocie.
Papież Franciszek po przylocie na międzynarodowe lotnisko Ivato w Antananarywie na Madagaskarze, 6 września 2019 r. / FOT. TIZIANA FABI / AFP / East News
W

W drodze do Afryki spytano go, czy wie, że konserwatywne środowiska w USA chciałyby zmiany papieża. Skwitował to ironicznym: „Czuję się zaszczycony”. Wracając do Watykanu, musiał się tłumaczyć z tych – uznanych za lekceważące – słów. Wyjaśniał, że z krytyką spotyka się często, także w Watykanie. Że czasem go denerwuje, ale zawsze skłania do refleksji, ile w niej racji. Że ceni krytykę otwartą i szczerą, wypowiadaną prosto w twarz, a brzydzi się anonimową, nieprzyjmującą odpowiedzi, zatruwającą atmosferę. I że nie boi się schizmy, choć modli się, by do niej nie doszło.

To już tradycja. Wcześniejsze, równie ważne podróże też znikały w cieniu samolotowych konferencji. Tam padały słynne zdania o gejach („kimże jestem, żeby ich oceniać”), ukrywaniu prawdy przed Janem Pawłem II („były filtry w Watykanie”), blokowaniu postępowania przeciwko znanemu księdzu pedofilowi („wygrała druga partia”).

Może to magia lotu, spadek ciśnienia (po kilku dniach wytężonego wysiłku), sprzyjająca atmosfera (nieskrywana i odwzajemniana sympatia do dziennikarzy). Może precyzyjne, naprowadzające pytania. W każdym razie znów udało się ulecieć ponad poważne tematy przy pomocy zaledwie kilku „skrzydlatych słów”. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz i fotoedytor „Tygodnika Powszechnego”. Absolwent teatrologii UJ, studiował też historię i kulturę Włoch w ramach stypendium przyznanego przez konsorcjum ICoN zrzeszające kilka...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Nic na razie nie przebiło ślubu udzielonego spontanicznie przez Ojca Świętego na pokładzie samolotu stewardowi i stewardesie na podstawie ich solennego zapewnienia, że spełnili wszystkie formalności wymagane prawem kanonicznym, tylko w dopełnieniu sakramentu przeszkodził im pożar kościoła. Który miał miejsce kilka lat wcześniej. Według innej wersji zawarli małżeństwo cywilne, a ślub kościelny odkładali i odkładali, no a tu taka okazja, że po prostu grzechem byłoby nie skorzystać. W sumie sympatyczny gest. Nie do wszystkiego w życiu trzeba podchodzić serio. ;) Zastanawiam się tylko, czy papież nie mógłby w ogóle zrezygnować z podróży lotniczych (ślad węglowy!) w celu wygłaszania "ważnych" przemówień, którymi nikt się nie interesuje. Do tych naprawdę ważnych wypowiedzi spokojnie wystarczyłby Tweeter.

Przecież ONZ od 1945 przemawia w sprawie wyzysku, biedy, głodu, dyskryminacji itd. Przecież tysiące, a może i setki tysiące organizacji głoszą to samo. Przecież w każdej cywilizowanej szkole dzieci przygotowują referaty na te tematy. Przecież...acha, już rozumiem, czemu przemówienia Franciszkowe nie są szczególnie interesujące;) Trzeba przyznać, że papa wzorowo wciela się w rolę najbardziej humanistycznego szefa państwa. Może przydałby się drugi papież, tym razem do służby duszpasterskiej...

jest jeszcze taka ewentualność, że papież nie tylko w celu wygłaszania przemówień lata po świecie
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]