Pamięć

Ostatnia katastrofa w kopalni - jak nigdy dotąd - towarzyszyła mi przez wiele dni. Takie tragedie mają zwykle wielką, ale jednorazową siłę rażenia. Tutaj górnicy umierali codziennie. Zjawiali się przede mną o nieoczekiwanych porach, ze zniekształconymi twarzami, ze spalonymi płucami, ze straszliwym bólem, z rozpaczą swoich najbliższych.
Czyta się kilka minut

Myślę, że nie należy im - dla własnego spokoju - odmawiać tej pamięci. Żałoba narodowa wszystkiego nie załatwi. Jest napuszona, oficjalna, u nas chyba dość mocno zdewaluowana. A prywatna pamięć zupełnie obcego człowieka, tysięcy obcych ludzi - gdzieś się chyba odkłada i gromadzi, coś chyba oznacza. Nie wahajmy się więc przyjąć ich - umarłych - życzliwie, uśmiechnąć się do nich, wyszeptać słowa modlitwy...

Pani Angela

Jest najlepsza wśród dzisiejszych przywódców państw europejskich. Większość z nich jest tak bezbarwna, że sporo ludzi ma trudności w powiązaniu ich nazwiska z krajem, który reprezentują. Owszem, jest kilka postaci "kolorowych", ale to raczej papuzia pstrokacizna niż barwy.

Jest niesłychanie pracowita, stanowcza i nie rzuca słów na wiatr. Nie ma w niej żadnego zadęcia, pompatyczności, pozy i blagi. Kiedy mówi, nie wygłasza stylistycznych popisów, ale jej słowa są proste i budzą zaufanie.

Tym kilku zdaniom dałam tytuł "Angela", ale potem dopisałam słowo "Pani". Nieprzypadkowo. Ona ma do wszystkiego pewien dystans i umie narzucić dystans wobec siebie. Jakież to cenne w dobie rozpasanych mediów i nachalnej poufałości!

Ciarki

W ostatnią sobotę września zaczął się Kongres PiS. Kongres PiS zaczął się od arcykrótkiego wstępu Prezesa. Wstęp Prezesa zaczął się tak, jak kończył się Katon Starszy (przypominam, że Katon Starszy każde przemówienie bez względu na jego temat kończył słowami: "A Kartagina i tak powinna być zburzona").

Po Kartaginie (czytaj: PO) we wstępie prezesa było kluczowe zdanie: naszym celem jest odzyskanie władzy. Zdanie bolesne jak niegojąca się rana, zdanie tak pełne determinacji i dzikiej tęsknoty do Tej Utraconej - że aż mnie przeszły ciarki.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 41/2009