Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Opowiedzieć o konflikcie

Opowiedzieć o konflikcie

28.09.2015
Czyta się kilka minut
Ukraińscy artyści próbują zmierzyć się z niezwykłością sytuacji, w której się znaleźli. Patrzącym na ich prace przypominają się wysiłki polskich twórców, starających się uchwycić fenomen Solidarności, a później zareagować na stan wojenny.
Anna Zwiagincewa, Klatka, 2010. Praca znajduje się w Pawilonie Ukraińskim na Biennale Sztuki w Wenecji. Fot. MATERIAŁY PRASOWE
N

Na kijowskim Majdanie byli artyści. Żanna Kadyrowa na pytanie, czy zajmowała się tam sztuką, odpowiedziała: „nie, nie było takiej potrzeby”. I dodała: „pomagaliśmy, robiliśmy kanapki”.

Na Majdanie jednak tworzono. Nieustannie filmowano i fotografowano, poprzez obraz próbowano uchwycić istotę tego trudnego do opisania i wieloznacznego protestu. Rysowano i malowano. Łada Nakoneczna wykonała cykl rysunków przedstawiających Majdan: ludzie na barykadzie, sterty leżących opon, zasieki. Obraz w tych rysunkach zamazuje się, widzimy jedynie fragmenty, zarysy. Wszystko powoli odchodzi w niepamięć. Z kolei niewielkie, przejmujące rysunki Włady Rałko składają się na osobisty wizualny dziennik tamtych wydarzeń. Artystka przedstawiła świat mroczny, pełen lęku, cierpienia.

Mykołę Rydnego zainteresował polityczny i ideologiczny wymiar protestu. W filmie „Twierdza” (2013-14) próbował uchwycić paradoksy Majdanu, pokazując m.in. wykorzystanie przeszłości, zarówno przez ówczesną władzę, jak i przez protestujących. Do wydarzeń z przełomu 2013/14 r. wrócił też w wideo „Regularne miejsca” pokazywanym na wystawie głównej tegorocznego Biennale Sztuki w Wenecji. Jesteśmy w Charkowie. Jest zwykły dzień. Jedni spieszą się do pracy, inni spacerują. Codzienność, wręcz nuda obrazu kontrastuje ze ścieżką dźwiękową, będącą zapisem demonstracji antymajdanowych, pełnych agresji i wezwań do przemocy (to w Charkowie brutalnie pobito protestujących, a na wybitnym pisarzu Serhiju Żadanie niemalże dokonano linczu).

Artyści szybko zareagowali też na zajęcie Krymu i konflikt na wschodzie Ukrainy. To tym wydarzeniom poświęcona jest wystawa w Ukraińskim Pawilonie w Wenecji, znamiennie zatytułowana: „Hope!”. Żanna Kadyrowa stworzyła kolaż z gazet zebranych z całego świata. Wszystkie ukazały się w rocznicę krymskiego referendum 16 marca 2014 r., które zadecydowało o nielegalnym przyłączeniu półwyspu do Rosji. Artystka szukała odniesień do tamtych wydarzeń, śledziła, kto i co pamięta. Jednak ze szpalt wycięła teksty. Pozostały twarze. Z kolei Nikita Kadan zebrał gruz z terenów wschodniej Ukrainy i zamknął w wielkiej szklanej gablocie. Z tych pozostałości wojennych powstał pomnik śladów.

Pozbawiony heroizmu. Uciekający od patosu. Natomiast najbardziej przejmującą pracę stworzyła lwowska Open Group. Umieściła ona w Wenecji dziewięć ekranów, na których trwa – na bieżąco – transmisja z domów rodzinnych mężczyzn powołanych do wojska. Oglądamy opustoszałe domostwa oczekujące na ich powrót z wojny.

Pokazanie w sztuce wydarzeń politycznych jest trudne. Nie oznacza to, że trzeba zaniechać takich prób. Artyści potrafią bowiem wyjść poza oficjalną narrację i pokazać to, co jest niewygodne, przemilczane czy też po prostu niedostrzegane. Indywidualne lęki, strach, potrzebę bezpieczeństwa. Artyści mogą – chociaż brzmi to dzisiaj patetycznie – dawać nadzieję. W Pawilonie Ukraińskim znalazł się tekst Serhija Żadana, który o tym przypomina: „Nadzieja nadaje sens wielu sprawom. Co więcej – niektóre sprawy wyłącznie dzięki niej nabierają sensu”. ©

PIOTR KOSIEWSKI jest historykiem i krytykiem sztuki, stale współpracuje z „TP”.

56. Międzynarodowe Biennale Sztuki, Ukraiński Pawilon, Wenecja, wystawy czynne do 22 listopada br.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Krytyk sztuki, dziennikarz, redaktor, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Laureat Nagrody Krytyki Artystycznej im. Jerzego Stajudy za 2013 rok.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]