Przed kilku dniami pojawił się w Katowicach PatricK Blanc - francuski botanik i architekt, twórca inspirowanych roślinnością kolekcji mody (sam nosi fryzurę zafarbowaną na zielono), ale przede wszystkim koncepcji tzw. Ogrodów Wertykalnych, które uczyniły zeń jednego z najbardziej rozpoznawalnych artystów współczesności.
Swoje zielono-kwiatowe ściany projektował m.in. w Paryżu, New Delhi, Melbourne, Hongkongu, Madrycie... W Katowicach szukał miejsca na kolejny Wertykalny Ogród: może znajdzie się on na elewacji domu towarowego Skarbek, może niedaleko muralu Marcina Maciejowskiego, może na ścianie nieistniejącej jeszcze siedziby NOSPR-u.
Na razie artysta mówi: "Katowice to młode miasto. Pełno tu oryginalnej architektury, która powstawała w ważnych historycznie momentach. Zwiedzając miasto, szukałem ścian dla moich roślinnych ogrodów. To miasto może wejść z nimi w ciekawy dialog".
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















