Reklama

Odwaga pojednania

Odwaga pojednania

17.11.2014
Czyta się kilka minut
Krzyżowa – mała dolnośląska wieś, położona 50 km na południowy zachód od Wrocławia – wpisała się w historię Europy.
W

W czasie II wojny światowej ostatni niemiecki właściciel Krzyżowej (wtedy Kreisau), Helmuth James von Moltke, zorganizował antyhitlerowską grupę opozycyjną, której członkowie trzykrotnie spotkali się w Krzyżowej w latach 1942-43. Od tych spotkań wywodzi się późniejsza nazwa ich grupy: Krąg z Krzyżowej (Kreisauer Kreis).
12 listopada 1989 r. Tadeusz Mazowiecki, pierwszy niekomunistyczny premier Polski, odbudowującej suwerenność i demokrację, wymienił tu znak pokoju z Helmutem Kohlem, przywódcą Republiki Federalnej (w Niemczech zwanym dziś Kanclerzem Jedności). Msza Pojednania była symbolicznym zamknięciem długiej i bolesnej drogi, którą odbyły dwa ważne narody europejskie od czasu rozbiorów Polski w XVIII w. Nasze wzajemne relacje obciążyła zwłaszcza agresja III Rzeszy na Polskę w 1939 r. i zbrodnie popełnione przez Niemcy nazistowskie. Rozmiar zbrodni na Polakach – ale również krzywd, których w wyniku wojny doznała cywilna ludność niemiecka – sprawiał, że pojednanie długo wydawało się niemożliwe. I byłoby niemożliwe, gdyby decydowały o tym jedynie emocje i interesy. Na szczęście znaleźli się ludzie prawi i przewidujący, pełni odwagi, chrześcijańskiej miłości i obywatelskiej odpowiedzialności – jak arcybiskup Bolesław Kominek, Günter Särchen, Tadeusz Mazowiecki, Willy Brandt i wielu, wielu innych – którzy podejmowali ryzyko, by skonfrontować się i spotkać z „wrogami”.
Proces pojednania nie był jednorazowym, sentymentalnym aktem. Nie był też procesem zapomnienia lub zamazywania złej przeszłości. Pojednanie polsko-niemieckie było skomplikowaną drogą, podczas której trzeba było poukładać racje moralne i polityczne, a także interesy. Było tu miejsce na gesty i łzy, ale również na konfrontowanie faktów i pamięci historycznej obu narodów, na negocjowanie interesów między Polską a Niemcami oraz na spory niemiecko-niemieckie i polsko-polskie. Warto tylko wspomnieć o furii ówczesnego przywódcy komunistycznego Władysława Gomułki, którą wywołał list polskich biskupów do biskupów niemieckich z 1965 r., a także o ostrej dyskusji wokół ratyfikacji traktatów wschodnich w RFN. Napięcia były również w latach 1990-91, podczas negocjowania traktatów polsko-niemieckich. Sporne kwestie nie zniknęły zresztą także dziś.
A jednak – mimo wątpliwości, wzajemnych pretensji, trudności i sporów – pojednanie jest dziś nadal monetą z kruszcu w politycznym portfelu obu państw. Przede wszystkim: ułożenie relacji polsko-niemieckich było elementem szerszego procesu likwidowania „żelaznej kurtyny” w Europie i pozostałości II wojny światowej. A zatem – warunkiem odzyskania suwerenności przez Polskę, a jedności przez Niemcy. Jego oddziaływanie nie skończyło się do dziś. Obecnie pojednanie jest jednym z filarów europejskiego ładu. Bez niego niemożliwe byłoby przecież rozszerzenie NATO w 1999 r. ani Unii Europejskiej w 2004 r.
Wartość polsko-niemieckiego pojednania jest tym bardziej widoczna, że brak analogicznych procesów na wschodzie Europy jest jedną z przyczyn obecnych problemów, gdy Rosja znów zagraża bezpieczeństwu krajów i narodów, zniewolonych kiedyś przez imperium rosyjskie/sowieckie. Relacje oparte na wysiłku politycznym, ale też na prawdzie, uznaniu win i rzetelnej dyskusji budują stabilne, inne jakościowo relacje polityczne i gospodarcze niż stosunki oparte na przemilczeniach i zafałszowaniach, jakie widzimy obecnie w polityce Rosji.
Dziś Krzyżowa jest miejscem spotkań tysięcy młodych Europejczyków. Otwierana przez Muzeum Historii Polski i Fundację „Krzyżowa” dla Porozumienia Europejskiego wystawa „Odwaga i pojednanie” ma opowiedzieć na nowo dzieje relacji między Polakami a Niemcami – narodami, których pojednanie było warunkiem i impulsem dla rozwoju dzisiejszej Europy.
Chcielibyśmy, aby wystawa była nie tylko podsumowaniem doświadczeń tych dwóch narodów, lecz również ważnym kapitałem i pozytywnym przykładem dla ludzi, którzy przybywają do Krzyżowej z krajów uczestniczących dziś w konfliktach politycznych i militarnych albo cierpiących z powodu niezabliźnionych ran. Ta opowieść ma służyć pamięci, edukacji i kształtowaniu obywatelskich postaw Polaków i Niemców. Dlatego warto tę historię opowiadać na nowo.

RAFAŁ BORKOWSKI jest dyrektorem Fundacji Krzyżowa.
ROBERT KOSTRO jest dyrektorem Muzeum Historii Polski.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]