Odpryski ubeckiego świata

Odczytanie wydanej staraniem IPN książki "Aparat represji wobec księdza Jerzego Popiełuszki 1982-1984" okazało się dość specyficzne. Największe zainteresowanie wzbudziła nie treść książki, czyli wybrane i opracowane dokumenty (jest ich 130) tajnych służb na temat księdza Popiełuszki, lecz przypisy. Autorzy każde występujące w dokumentach nazwisko opatrzyli notą zawierającą (w przypadku osób zarejestrowanych jako osobowe źródło informacji) dane, opierające się na zachowanych aktach oraz zapisach ewidencyjnych SB, znajdujących się w IPN. Podkreślono, że "niejednokrotnie dokumentacja aktowa jest niekompletna".
Czyta się kilka minut

Największym zainteresowaniem mediów cieszyła się tym razem osoba ks. Henryka Jankowskiego. Autor wstępu, historyk IPN Jan Żaryn, zasadnie sądzi, iż gdański kapelan Solidarności nie wiedział, że jest zarejestrowanym przez SB źródłem wiadomości. Nie ma wątpliwości, że dość szybko ze źródła informacji stał się dla SB jednym z najniebezpieczniejszych i pilnie inwigilowanych księży. W przypisach pojawiają się też postaci ks. Michała Czajkowskiego, a także innych księży oraz ludzi świeckich z otoczenia ks. Popiełuszki. Nie mamy donosów, mamy sporządzane przez agentów zapiski z rozmów, bardziej lub mniej wiarygodne. Treść tych zapisków wymaga szerszej, rzeczowej analizy. Wszystko nie jest tak oczywiste, jak chcieliby niektórzy komentatorzy.

Zdumiewa konstatacja, że kierowca ks. Jerzego Waldemar Chrostowski jest poza podejrzeniem o współpracę. Zdumiewa, bo skoro taką wiedzę IPN posiada od dwóch lat, czemu milczy, kiedy Chrostowskiemu publicznie i z hałasem przypisuje się rolę zdrajcy.

Zdumiewa koncentracja uwagi na przypisach. Nawet jeśli są one ważne i ciekawe, nie powinny przesłonić tego, co niesie książka. Zebrane dokumenty dają obraz mentalności władców PRL-u. Opisy działalności księdza Popiełuszki, sposób interpretowania jego słów, szukanie sposobu, jak zmusić go do milczenia, język - cały świat bezpieki i mechanizmy jego działania są przerażające. Osobowe źródła informacji, mali, zastraszeni lub podli agenci to tylko odpryski tamtego świata. O tym jest ta książka.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 14/2009