Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Odpomnieć ile się da

Odpomnieć ile się da

10.10.2016
Czyta się kilka minut
Gdy 1 czerwca 1943 r. wojska niemieckie dokonały krwawej pacyfikacji wsi Sochy na Zamojszczyźnie, w wyniku której zginęli prawie wszyscy jej mieszkańcy, Anny Janko jeszcze nie było na świecie, a jej matka miała zaledwie 10 lat.
C

Choć autorka przyszła na świat ponad dekadę po tamtych przerażających wydarzeniach, to właśnie ona została ich nieformalną kronikarką. „Twoja pamięć zetlała i tyle z niej uszło… Dziś pamiętam więcej od ciebie, a jeszcze trochę doczytałam, ludzi popytałam. Musimy razem usiąść i odpomnieć ile się da” – wyznaje autorka na początku swojej książki, która w znacznej mierze napisana jest w formie dialogu z matką. Janko nie tylko próbuje zrekonstruować wydarzenia sprzed ponad 70 lat – praca historyka, choć ogromnie ważna, nie jest dla niej kluczowa. Stawką jej książki jest przede wszystkim podtrzymanie opowieści przekazanej jej przez matkę: „To przecież nasza wspólna historia. Czasem mi się wydaje, że już bardziej moja niż twoja…”. Choć urodzona wiele lat po wojnie, trauma wojenna jest także jej udziałem – tak jakby strach i niewyobrażalne cierpienie, którego doświadczyła matka w dzieciństwie, przekazane zostały jej w genach. Dlatego też w „Małej zagładzie” wielokrotnie powraca scena najważniejsza, źródło traumy: mała Renia, wraz z dwójką młodszego rodzeństwa, patrzy na płonącą wieś i śmierć rodziców. Choć pamięć szwankuje, matka i córka próbują zrekonstruować jak najwięcej szczegółów z tamtej nocy i kolejnych dni.
Janko wielokrotnie gorzko konstatuje, że takich wsi jak Sochy były w Polsce setki – wszystkie spalone, a ich mieszkańcy wymordowani. Dlatego autorka nie poprzestaje na opisie losów mieszkańców rodzinnej miejscowości swojej matki. Idzie znacznie dalej – buduje przerażający katalog zbrodni, które łączy wspólny mianownik – były dokonywane na dzieciach. Choć XX w. dostarczył przykładów wszelkiego możliwego okrucieństwa, to jednak trudno sobie wyobrazić większe bestialstwo niż to wyrządzane najbardziej bezbronnym.
Najokrutniejszym paradoksem wojen jest to, że przyrost ludzkiego cierpienia powoduje zobojętnienie. No bo jak odnieść się do cierpienia setek tysięcy ludzi? Wydaje się, że Janko udało się znaleźć formułę optymalną, która pozwala, z jednej strony, pokazać najmroczniejszą stronę historii każdego konfliktu toczonego w dziejach ludzkości (ze szczególnym uwzględnieniem XX w.), a z drugiej, nie zatracić perspektywy jednostkowej pamięci o poszczególnych ludziach. Tylko literatura może sprawić, że skrajnie intymna opowieść trafi do zupełnie obcego czytelnika. ©

Anna Janko „Mała zagłada”, Wydawnictwo Literackie Kraków 2015

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Krytyk literacki, stale współpracuje z Tygodnikiem Powszechnym. Redaktor literacki Conrad Festival, doktorant na Wydziale Polonistyki UJ. Prowadzi podkast literacki „Book’s not dead”.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]