Odnawianie wolności

Mało kto wie, że zasada free entry, czyli swobody rozpoczynania działalności gospodarczej powróciła do Polski wcześniej niż dokonano słynnych reform Leszka Balcerowicza. Ustawa zwana “ustawą Wilczka" uchwalona została w początku 1988 r. Znosiła, co wprawiało w zdumienie funkcjonariuszy państwowych, niemal wszelkie ograniczenia i utrudnienia dla prywatnego biznesu.
Czyta się kilka minut

Potem było już tylko gorzej. Wprawdzie zasadę wolności gospodarczej wpisaliśmy do Konstytucji RP, ale kolejne ustawy rozciągały obowiązki koncesyjne na co raz to nowe dziedziny działalności (obowiązkiem uzyskiwania zezwoleń objętych jest ich już ponad sto) oraz tworzyły co raz nowe organy kontrolne (już ponad pięćdziesiąt). Takie ograniczanie swobody gospodarczej pozostaje nie bez wpływu na wyhamowanie wzrostu gospodarczego i rozrost biurokracji (od końca 1992 r. do dzisiaj zatrudnienie w administracji publicznej wzrosło z 290 do 520 tys. osób). Dlatego dobrze, że rząd przygotował projekt ustawy o gwarancjach swobody gospodarczej, by ograniczenia i biurokratyczne mitręgi ukrócić.

Ważniejsza jednak byłaby zmiana mentalności polityków. Ograniczenia to przecież ich twór. Każde wprowadzane było w imię jakichś jednostkowych racji i coś na pewnym odcinku miało poprawiać. “Na odcinku" może i poprawiało, ale w całej gospodarce psuło.

Jeżeli politycy nie zrozumieją, że przy gospodarce nie opłaca się majstrować to kolejny akt prawny gwarantujący swobodę gospodarczą zmieni niewiele i na krótko.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 34/2003