Reklama

Odeszli razem

Odeszli razem

18.02.2008
Czyta się kilka minut
Śmierć Bergmana i Antonioniego to koniec pewnej epoki kina światowego - dawało się tu i ówdzie słyszeć. Cóż by to mogło oznaczać?
J

Jednym z najważniejszych, najbardziej bolesnych wydarzeń mijającego roku była prawie jednoczesna śmierć dwóch gigantów kina: Ingmara Bergmana i Michelangelo Antonioniego. Andrzej Werner, wybitny krytyk filmowy, zastanawia się, co łączyło zanurzonego w skandynawskiej tradycji szwedzkiego syna pastora z do cna śródziemnomorskim, włoskim lewicowym intelektualistą.

Jednoczesność ich odejścia. Los, czy też szczególny przypadek - uświadomił mi to w sposób dramatyczny. Poprzedniego dnia wiadomość o śmierci Bergmana i wieczorna dyskusja w radiu z Tadeuszem Szczepańskim i Andersem Bodeg?rdem. Na drugi dzień telefon: "Gazeta Wyborcza". - Pan się domyśla, w jakiej sprawie dzwonię? - Śmierci Bergmana? - Nie, Antonioniego. Zbieram rozpierzchnięte, galopujące myśli.

Połączenie z zaświatem

Chciałem uświadomić czytelnikom, co...

18582

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]