Reklama

Ładowanie...

Odeszli razem

24.12.2007
Czyta się kilka minut
Śmierć Bergmana iAntonioniego to koniec pewnej epoki kina światowego - dawało się tu iówdzie słyszeć. Cóż by to mogło oznaczać?.
fot. HANS GEDDA/CORBIS
J

Jednym z najważniejszych, najbardziej bolesnych wydarzeń mijającego roku była prawie jednoczesna śmierć dwóch gigantów kina: Ingmara Bergmana i Michelangelo Antonioniego. Andrzej Werner, wybitny krytyk filmowy, zastanawia się, co łączyło zanurzonego w skandynawskiej tradycji szwedzkiego syna pastora z do cna śródziemnomorskim, włoskim lewicowym intelektualistą.

Jednoczesność ich odejścia. Los, czy też szczególny przypadek - uświadomił mi to w sposób dramatyczny. Poprzedniego dnia wiadomość o śmierci Bergmana i wieczorna dyskusja w radiu z Tadeuszem Szczepańskim i Andersem Bodeg?rdem. Na drugi dzień telefon: "Gazeta Wyborcza". - Pan się domyśla, w jakiej sprawie dzwonię? - Śmierci Bergmana? - Nie, Antonioniego. Zbieram rozpierzchnięte, galopujące myśli.

Połączenie z zaświatem

Chciałem uświadomić czytelnikom, co...

18584

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]