Rosjanie są przekonani, że z demokratami łatwiej jest się Moskwie dogadać, za najlepsze czasy rosyjsko-amerykańskiej przyjaźni uchodzą dwie kadencje prezydentury Billa Clintona. Zarówno opinia publiczna, jak i rosyjskie elity polityczne przykleiły McCainowi etykietkę zatwardziałego rusofoba; smakowano jego antyrosyjskie wypowiedzi o konieczności wykluczenia Rosji z G7 i postawienia jej do kąta za agresywną politykę wobec krajów obszaru WNP i innych sąsiadów. "McCain ciągle jeszcze wini Rosję za to, że spędził długi czas w niewoli. Jego wybór byłby gwarancją zastoju" - to opinia wpływowego politologa Wiaczesława Nikonowa (wnuka Wiaczesława Mołotowa). Natomiast Obama to "czysta karta, szansa na to, że nastąpi zmiana" - przewiduje Nikonow.
Na razie brak oficjalnej reakcji rosyjskich polityków. Ale dzisiaj z dorocznym orędziem przed połączonymi izbami parlamentu ma wystąpić prezydent Dmitrij Miedwiediew. Należy się spodziewać, że nakreśli również linię polityki Moskwy wobec USA.
Zapewne - jak podpowiada Nikonow - Moskwa spodziewa się zmiany.
Przeczytaj cały wpis Anny Łabuszewskiej na blogu "17 mgnień Rosji"... >
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















