Nocami, kiedy bezdomni spali, ja czytałem Tischnera, a rano, kiedy się budzili, utwierdzałem się w prawdziwości słów, które przeczytałem. Filozofia dramatu zmieniła moje spojrzenie na świat. Zafascynowała mnie tak bardzo, że chciałem poznawać ją głębiej. A ponieważ na język słowacki przetłumaczone są tylko dwie książki Tischnera, zacząłem uczyć się języka polskiego. Później wyjechałem do Krakowa na stypendium badawcze. W Instytucie Myśli Józefa Tischnera mogłem zgłębiać jego filozofię. Księdza Profesora już nie ma i nie można się z Nim zobaczyć „twarzą w twarz”. Ale czy możliwe jest jeszcze spotkanie z Nim? Czy możliwe jest nawiązanie z Nim dialogu? Jestem głęboko przekonany, że tak, poprzez spotkanie metafizyczne. Nie chodzi tylko o spotkanie metafizyczne, można Go jeszcze spotkać poprzez dobrych ludzi w Instytucie Myśli Józefa Tischnera w Krakowie, poprzez jego uczniów i przyjaciół, poprzez Dni Tischnerowskie, poprzez Wypominki w Łopusznej, poprzez jego braci. Duch Tischnerowski żyje w tych ludziach i podczas tych spotkań. Nie pozwólmy mu umrzeć!
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.














