Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wydanie specjalne "Polska Żydowska"

Nowość

Nowość

31.05.2015
Czyta się kilka minut
"Okruchy Słowa" bp. Grzegorza Rysia
P

Pierwsza Ewangelia Kongresu Nowej Ewangelizacji w Skrzatuszu.

Wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: »Bierzcie, to jest ciało moje«. Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł im: »To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana. Zaprawdę, powiadam wam: Odtąd nie będę już pił napoju z owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę nowy w królestwie Bożym«” (Mk 14, 22-25).

Dwa „okruchy” z tego Słowa uderzyły mnie z nową siłą. Pierwszy jest związany z pojęciem „Krew Przymierza”. Już ojcowie zwracali uwagę na to, że zawarcie Przymierza (zarówno Synaickiego, jak i Nowego – w Chrystusie) dokonało się „we krwi”.

Pod Synajem Mojżesz pokropił najpierw ołtarz (symbolizujący Boga), a potem cały Lud tą samą krwią, pochodzącą ze złożonych na ofiarę zwierząt. Wyrażając w tym...

2930

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Potem wziął kielich i ODMÓWIWSZY DZIĘKCZYNIENIE, DAŁ IM, i PILI Z NIEGO WSZYSCY. I rzekł im: »To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana. CZYŃCIE TO NA MOJA PAMIĄTKĘ... Od pewnego czasu ja również bardzo mocno przeżywam ten moment Eucharystii... To „wylewanie krwi" w życiu odczytuję jako przyjmowanie dobrowolne cierpień fizycznych, psychicznych i duchowych , które Pan Bóg (dopuszcza, zsyła, przeznacza...? ) w moim życiu codziennym ufając mi ,że przyjmę je jako Dobrodziejstwo Jednoczenia się z Nim w celu uświęcenia siebie i ludzi...Na co dzień nie cieszę się gdy boli, gdy spotykam niesprawiedliwość, niezrozumienie, samotność...Wtedy często narzekam....Ale gdy potem na Eucharystii Pan Jezus przypomina mi swoje słowa i uświadamia mi czym jest ofiara, także z mojego życia, to naprawdę bardzo się cieszę ,że mogę być choć troszkę do Niego podobna, że mam Jemu i światu co ofiarowywać i że jest to rzeczywiście jedyny dobrowolny i wdzięczny Dar z siebie dla Pana i ludzi...Wszystko inne (np. ofiary pieniężne)są tylko zwrotem tego czym On sam wcześniej mnie obdarzył... I proszę mi wierzyć, że ten błysk świadomości jest tak wielką Radością dla mnie jakiej nie odczuwam w innych satysfakcjonujących sytuacjach życiowych...I jeszcze jedno- z natury nie jestem masochistką :). Szczęść Boże wszystkim Tygodnikowym Przyjaciołom przy okazji dzisiejszego Święta Dziękczynienia.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]