Bolesław Leśmian (1877–1937), znany ze wspaniałych baśni pisanych prozą, wierszy „W malinowym chruśniaku”, „Wysokie drzewa”, twórca wspaniałych neologizmów i nowego typu ballady – był notariuszem.
W 1918 r. objął urząd notariusza w Hrubieszowie, a w 1922 r. w Zamościu, choć nigdy nie lubił tego zawodu. Rozdźwięk między formalizmem notarialnym a poezją przybrał nawet formy dramatyczne, gdyż w pracy notarialnej wyręczał się dependentem, który przywłaszczywszy sobie pokaźną sumę pieniędzy, doprowadził zamojskiego rejenta do ruiny. To właśnie „notarjusz Lesman” wymyślił pseudonim literacki Janowi Brzechwie (Janowi Marianowi Lesmanowi), który był jego stryjecznym bratem.
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

















