Norah Jones, „Not Too Late"

Czyta się kilka minut

Najnowszy album Nory Jones jest - pomijając przyjemność obcowania z jego zawartością - także okazją do prywatnej ekspiacji. Zachwycony debiutanckim "Come With Me", dałem wyraz rozczarowaniu jej drugą płytą, a czyniąc to na łamach "Tygodnika", zarzuciłem artystce pójście w brzmienia lekkie, łatwe i przyziemne.

Przyznaję, małej byłem wiary - na "Not Too Late" Norah Jones powraca bowiem w wielkim stylu. Być może piosenki straciły radiowy impet i popową gładkość, mamy za to poszukiwanie własnej wypowiedzi, nie tylko dlatego, że Jones sama jest autorką bądź współautorką kompozycji, w których więcej niepokojących harmonii i przewrotnie naiwnych wyznań, mniej zaś tej drażniącej słodyczy brzmień kojarzących się z windą w centrum handlowym, lecz również ze względu na to, że zamiast odcinać kupony od mody na "małą czarną", Jones nadal poszukuje siebie, czy to grając w filmie Wong Kar-Waia, czy współpracując z Mikiem Pattonem, byłym wokalistą rockowej formacji Faith No More.

Mniejsza jednak o didaskalia - "Not Too Late" to osobisty, niemal ostentacyjnie autorski album, złożony z trzynastu świetnie zagranych i zaśpiewanych piosenek, inspirowanych folkiem, bluesem i "awangardą", spośród których, jak dla mnie, w głowie pozostają weilowsko-waitsowskie "Sinkin' soon" z niesamowitym solem puzonu oraz "My sweet country", ciepło-cierpkie spojrzenie artysty na kraj w którym żyje, i na niemiłosiernie jemu panujących...

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 08/2007