Reklama

Niemcow, jakim go znałem

Niemcow, jakim go znałem

02.03.2015
Czyta się kilka minut
Zawsze, gdy się z nim rozmawiało, w głowie rodziła się dziwna myśl na temat Rosji: przecież tu wszystko mogło potoczyć się zupełnie innymi torami.
Zatrzymywany przez rosyjską policję, 2011 r. Fot. Kirill Kudryavtsev / AFP / EAST NEWS
G

Gdy wchodzisz do gabinetu rosyjskiego polityka czy urzędnika, musisz czuć się jak robaczek. To taki bizantyjski sznyt: nieważne, czy jesteś u ministra, czy u dyrektora kołchozu. Widzisz wielkie biurko, wielki fotel i wielkie portrety. Po tamtej stronie – wszechmogąca władza. Po tej – samotny człowiek.

Dlatego wizyta w gabinecie Borysa Niemcowa zawsze była szokiem. Tam wszystko było inaczej. Gospodarz wychodził na spotkanie. Nie tylko odpowiadał, ale sam pytał. Chciał wyciągnąć z rozmowy coś dla siebie. Był konkretny, technokratyczny, bardzo zachodni. Gdy się od niego wychodziło, w głowie rodziła się dziwna, uporczywa myśl na temat całej Rosji: „Przecież tu wszystko mogło potoczyć się zupełnie innymi torami”.

Kiedyś, pod koniec lat 90. XX w., inteligencka Moskwa wierzyła, że to Niemcow zostanie namaszczony na następcę prezydenta Jelcyna. W tamtym czasie młody reformator...

5069

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]