Jezus zapytał uczniów, za kogo ludzie Go uważają. Odpowiedzieli, że jedni za Jana Chrzciciela, drudzy za Eliasza czy też za jakiegoś innego proroka. Natomiast Piotr oświadczył, że Jezus jest kimś więcej niż prorokiem – Mesjaszem, który doprowadzi do szczęśliwego końca dzieje świata. Jest człowiekiem związanym z Bogiem Izraela w sposób szczególny i jedyny. Jakie ma to znaczenie dla niego samego i dla ludzi?
Paweł Apostoł tak to ujął: „Wszyscy dzięki wierze w Jezusa Chrystusa jesteście synami Bożymi”, a ponieważ miłość Boga jest niestopniowalna, znaczy to, że Bóg kocha ludzi w tym samym Duchu, w jakim kocha Syna. Dalej Paweł mówi: „Wy zatem, którzy w Chrystusie zostaliście ochrzczeni, przyodzialiście się w Chrystusa”, dlatego: „Nie ma już Żyda ani Greka, nie ma niewolnika ani wolnego, nie ma mężczyzny ani kobiety, ponieważ wszyscy jesteście jedno w Chrystusie Jezusie”. Po wiekach Anioł Ślązak tak to ujmie: „Jak Bóg ja jestem wielki, On mały jest jak ja: / Nie może On nade mną, ja być pod Nim wszak”. „A jeśli należycie do Chrystusa – mówi Paweł – to jesteście potomstwem Abrahama oraz, zgodnie z obietnicą, dziedzicami”. Tak spełniają się słowa Jezusa: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Przyszedłem nie po to, aby je znieść, ale wypełnić”.
Paweł powyższe słowa pisał w połowie pierwszego wieku, kiedy ci, którzy uwierzyli uczniom Jezusa i oczekiwali Jego rychłego powrotu z nieba na ziemię, coraz mocniej się niecierpliwili. Jezus nie wracał, świat się nie kończył i wyglądało na to, że trzeba będzie się z tym starym światem przeprosić, czyli na nowo uwierzyć, że również „teraz trwają wiara, nadzieja i miłość – te trzy. Z nich zaś największa jest miłość”. Jezus mówi: „Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech każdego dnia bierze swój krzyż i niech Mnie naśladuje. Kto bowiem chce swoje życie zachować, utraci je, a kto utraci swoje życie z Mojego powodu, ten je ocali”. Co jest tym krzyżem? Mówi się, że cierpienie. Niekoniecznie. Jezus cierpiał nie po to, żeby „Ojcu uczynić zadość”, ale dlatego, że jak Bóg bezwarunkowo kochał. Choć przyszedł „do swojej własności, swoi Go nie przyjęli”, to jednak niczego w Jego nastawieniu do ludzi nie zmienia. Tak więc krzyżem Jezusa i naszym jest miłość.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.















