Nie wierzcie Holzerowi – wierzcie Tuskowi

1,1 proc. wzrostu PKB jeszcze w zeszłym roku uznalibyśmy za wynik skandalicznie niski. Dziś to imponujący sukces na tle pogrążonego w recesji regionu, Unii Europejskiej, a nawet świata. Z okazji podania przez GUS optymistycznych danych za II kwartał Donald Tusk zwołał konferencję prasową, na której podkreślił, że za wzrost odpowiadają głównie zakupy polskich konsumentów. Jego zdaniem także w drugim półroczu konsumpcja wewnętrzna będzie czynnikiem napędzającym gospodarkę.
Czyta się kilka minut

Moim zdaniem to niemożliwe. Silny rynek wewnętrzny i stosunkowo mała zależność od eksportu z pewnością pomogły obronić Polskę przed skutkami światowego kryzysu, jednak były też inne czynniki, które w drugim półroczu już nie zadziałają - np. sprzyjający eksportowi niski kurs złotego czy ratujące nasz przemysł motoryzacyjny niemieckie dopłaty do złomowania aut. Tymczasem wzrost na poziomie ok. 1 proc. oznacza w polskich warunkach wzrost bezrobocia. Gdy na jesieni naród zacznie tracić miejsca pracy, zaciśnie pasa i konsumpcja spadnie. Niższa konsumpcja to znowu większe bezrobocie i tak w kółko, przynajmniej dopóki nie ruszy gospodarka niemiecka i nie napłyną szerszą falą zagraniczne inwestycje.

Takiego scenariusza oczekuje wielu ekonomistów. Ale dziennikarze i ekonomiści tylko opisują rzeczywistość, politycy zaś ją tworzą. Optymizm premiera może zachęcić rodaków do tego, by nie oszczędzali na zakupach. A kupując, mogą napędzić gospodarkę i tym samym, być może, także uratować swoje miejsca pracy.

Dlatego zachęcam Państwa - nie wierzcie w mój osąd i w to, co mówią ekonomiści. Wierzcie premierowi. Już raz, na początku tego roku, optymizm Tuska i ministra finansów Jacka Rostowskiego uspokoił inwestorów i uratował nas przed załamaniem złotego. Dziś ten sam optymizm może napędzić naszą gospodarkę.

Wierzcie premierowi. W swoim własnym interesie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 36/2009