Nie tylko o in vitro

List pasterski episkopatu na uroczystość Świętej Rodziny (28 grudnia, "Otoczmy troską życie człowieka") różni się stylem i językiem od innych tego rodzaju dokumentów. Bez moralizowania i potępień, ludzkim głosem przekazuje rzeczowy wykład katolickiej nauki o rodzinie, wpisując się w trwający dziś w świecie spór. Adresowany do katolików, im przede wszystkim ma ukazać racje, na których się opiera chrześcijańska wizja rodziny.
Czyta się kilka minut

List jest dobrze osadzony w rzeczywistości. Mowa w nim o "pladze rozwodów" oraz o prawnej i ekonomicznej sytuacji rodzin wielodzietnych. Biskupi nie wdają się w spekulacje nad niżem demograficznym. O wielodzietnej rodzinie piszą po prostu: "Bo bez niej Polska nie miałaby przyszłości". Są też świadomi dramatu poronień samoistnych (w Polsce przeżywa go rocznie ok. 40 tysięcy rodzin) i upominają się o uszanowanie uczuć rodziców w związku z prawem do godnego pogrzebania nieurodzonych dzieci.

To nie jest list na temat metody zapłodnienia in vitro. Tej sprawie poświęcono jeden akapit: po pełnym szacunku i zrozumienia fragmencie poświęconym rodzicom, którzy "z niewypowiedzianą tęsknotą od lat oczekują na dziecko i proszą o nie Boga", autorzy lakonicznie przedstawiają stanowisko Kościoła ("że w żadnym wypadku nie jest moralnie dozwolone"). Wyjaśniają też: "nie jest to opinia - jak czasami usiłuje się sugerować - Episkopatu Polski, ale zwyczajne nauczanie Kościoła katolickiego, dawno już wyłożone w oficjalnych dokumentach". Trudno oczekiwać, że episkopat będzie kontestował nauczanie Stolicy Apostolskiej.

Ważnym, bo odnoszącym się do będących u nas w toku działań legislacyjnych, głosem na temat in vitro jest oświadczenie Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych z 22 grudnia 2008 r. Po przypomnieniu i uzasadnieniu wyznawanych przez Kościół zasad stwierdzono tam: "Gdy podejmuje się inicjatywę pierwszego unormowania, wszyscy posłowie zatroskani o ochronę praw człowieka powinni podjąć działania zmierzające do całkowitego zakazu tej metody (zapłodnienia in vitro). Gdyby jednak takie rozwiązanie prawne zostało odrzucone, ich etycznym obowiązkiem jest aktywność w całym procesie legislacyjnym, tak aby maksymalnie ograniczyć szkodliwe aspekty regulacji". Takie zdania dają nadzieję na osiągnięcie ustawodawczego kompromisu w duchu proponowanym przez Jarosława Gowina.

Nasza uwaga nie powinna się jednak skupiać wyłącznie na in vitro - kierowany do wiernych głos przestrogi i troski o rodzinę warto czytać w całości. Biskupi piszą: "Dzisiaj - niech Bóg nam będzie miłosierny - ataki na małżeństwo i rodzinę stają się z każdym dniem coraz silniejsze i coraz bardziej radykalne, zarówno na płaszczyźnie ideologicznej, jak i w sferze prawodawstwa. Stolica Apostolska - zawsze wyważona w słowach - ubolewa, że nigdy do tego stopnia, co dzisiaj, naturalna instytucja małżeństwa i rodziny nie była ofiarą tak gwałtownych ataków". Przesada? A może jednak warto się nad tym zastanowić?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 01-02/2009