„Neue Stimmung” w Gdańsku. Młodzi artyści wracają do nastroju – ale na własnych zasadach

Czy da się dziś malować nastrój, nie popadając w banał? Wystawa „Neue Stimmung” w Gdańskiej Galerii Miejskiej sięga po XIX-wieczną kategorię nastrojowości, by opowiedzieć o współczesnym malarstwie młodych twórców wychowanych w III RP. Zamiast romantycznych pejzaży – miejskie nieużytki, światła hal i sygnalizatorów.
Czyta się kilka minut
Wystawa „Neue Stimmung”. Gdańska Galeria Miejska 1 // Fot. Tytus Szabelski - Różniak / materiały prasowe Gdańskiej Galerii Miejskiej
Wystawa „Neue Stimmung”. Gdańska Galeria Miejska 1 // Fot. Tytus Szabelski - Różniak / materiały prasowe Gdańskiej Galerii Miejskiej

„Obraz zesztimowany był obrazem, w którym osiągnięto całkowite zharmonizowanie, uspokojenie i wyrównanie tonu. To zacieśnione pojęcie nastroju opiera się na pewnej głębszej podstawie psychologicznej, jest rzeczywiście związane z łatwiej, niż inne, uświadamianymi stanami duszy” – pisał w 1901 roku Stanisław Witkiewicz, artysta i jeden z najbardziej wpływowych krytyków Młodej Polski. Twórcy wystawy w Gdańskiej Galerii Miejskiej (GGM1) odwołali się do tej, dziś można sądzić bardzo odległej kategorii nastrojowości, by pokazać twórczość młodego pokolenia artystek i artystów, urodzonych i wychowanych w III RP.

Stimmung to obecnie kłopotliwa kategoria. Kojarzy się z obrazami przestawiającymi zamglone pejzaże. Z widokami wiejskich chat stojących gdzieś w oddali i z tajemniczymi zagajnikami. Z płótnami, do których opisów używano zwrotów zaczerpniętych z romantycznej poezji: „szare powietrze perłowe”, „mgły szare” czy „czarne lasy i niebiosa blade”. Z obrazami niegdyś nowatorskimi, a potem nieustannie powielanymi, aż stały się banałem. Nie tylko w Polsce.

Stimmung dziś: między tandetą a próbą odzyskania nastroju

Współczesne próby oddania nastroju znanego z XIX-wiecznego malarstwa często ocierają się o tandetę, a nawet kicz. Przypomina o tym instalacja malarsko-dźwiękowa Huberta Gromnego „surplus: kryjówka nad jeziorem kinkade portal buzzer”. Jednym z jej elementów jest kopia obrazu Thomasa Kinkade’a – amerykańskiego artysty, który w ostatnich dekadach XX i na początku XXI wieku zasłynął sielskimi krajobrazami. Jego prace były masowo reprodukowane i sprzedawane przez założoną przez niego firmę Thomas Kinkade Company. Miliony nabywców miały dzięki nim poczuć, że obcują ze sztuką dającą szczęście.

Stanisław Witkiewicz pisał o „zesztimowanych obrazach” opisując twórczość Aleksandra Gierymskiego. Tego samego terminu używano w przypadku prac Maksymiliana Gierymskiego, Józefa Chełmońskiego czy Władysława Maleckiego. Co więcej, nastrojowe obrazy uznawano nawet za charakterystyczne dla polskiego malarstwo ostatnich dekad XIX i początku XX wieku.

Agata Popik, „Pobocze”, 2024 r.. Wystawa „Neue Stimmung”. Gdańska Galeria Miejska 1 // Fot. Tytus Szabelski - Różniak / materiały prasowe Gdańskiej Galerii Miejskiej

Jednak od tego czasu zmieniła się nie tylko sztuka, ale przede wszystkim otaczający nas świat. Dziś żyjemy w odmiennej rzeczywistości. Piszą zresztą o tym kuratorzy wystawy Janek Owczarek i Piotr Policht. To jest już inny pejzaż – podkreślają. „To, co w pierwszej chwili uznać możemy za gwiazdy, okazuje się światłami fabrycznych kominów, trawnik pod stopami to nie leśna polana, a nawierzchnia kortu tenisowego, pochylona wierzba zostaje otoczona murkiem lub fragmentem ogrodowej siatki, a zamiast samotnego krzyża na rozstaju dróg stoi jedynie smętny sygnalizator świetlny”. Naszym codziennym doświadczeniem są obecnie krajobrazy, jak z cyklu fotografii „Capital” Tytusa Szabelskiego-Różniaka – miejska zabudowa, zestandaryzowana, monotonna, pozbawiona nastroju.

Skąd zatem przywołanie XIX-wiecznej kategorii nastrojowości? Twórcy wystawy widzą podobieństwa formalne z pracami najmłodszego pokolenia, jak ograniczona kolorystyka płócien, w których dominują beże, ciepłe brązy czy szarości. W powrocie do wydłużonych formatów obrazów – tzw. ręcznikowych, które tak sobie upodobali artyści tworzący w ostatnich dekadach XIX wieku. W sięganiu po podobne motywy jak w malarstwie tamtego czasu. Wreszcie w dążeniu do odnalezienia harmonii w otaczającym nas świecie.

Miejskie pejzaże, duchowość i fragmenty codzienności: nowa nastrojowość młodego malarstwa

Z konieczności jednak nowostimmungowe malarstwo jest, jak piszą, fragmentaryczne. Głębi poszukuje np. „w wątłej tui zasadzonej na spłachetku zieleni między trójpasmówką a kolejnym obleśnym nowym osiedlem”. Pokazują zatem ułomki rzeczywistości, jak Ant Łakomsk, Agata Popik i Karolina Szwed. Widoki jakichś pomieszczeń czy pejzaży, w których można rozpoznać jedynie zarysy postaci czy zabudowy. Tworzą, jak Cyryl Polaczek, tajemnicze krajobrazy, będące dalekim echem dzieł romantyków czy symbolistów z przełomu XIX i XX stulecia.

Z poprzednikami sprzed dekad łączy ich coś jeszcze: podobnie jak oni, odwołują się do sfery duchowości. Tworzą zresztą w podobnym czasie: wielkich przemian społecznych, ekonomicznych, technologicznych i kulturowych. XIX-wieczne doprowadziły do uprzemysłowienia oraz urbanizacji na niespotykaną dotąd skalę, ruchu emancypacji kobiet, powstania awangard i... I wojny światowej. Tego, jakie będą następstwa obecnych – jeszcze nie wiemy.


Neue Stimmung
Gdańska Galeria Miejska 1, do 14 września 2025 r.
kuratorzy: Janek Owczarek, Piotr Policht.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 32/2025