Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Nauka wymowy

Nauka wymowy

10.10.2016
Czyta się kilka minut
„Ta opowieść, którą nazywamy »Księgą szeptów«, nie jest moją historią. Rozpoczęła się na długo przed czasem mojego dzieciństwa, kiedy rozmawiano szeptem” – mówi narrator powieści Varujana Vosganiana.
S

Szept to lęk, ostrożność i obawa. Słowa szeptane to te wypowiadane w chwili zagrożenia, naznaczone ryzykiem. To także słowa, których nie można wypowiedzieć pełnym głosem, które nie mogą wybrzmieć. „Księga szeptów” jest zapisem głosów zmarłych, których ludobójcza śmierć musiała długo czekać, zanim została opowiedziana i uznana przez świat.
Nie jest to jednak księga historyczna, choć opowiada o przeszłości ormiańskiej społeczności, doświadczonej przez ludobójstwo lat 1915-16. W księgach historycznych – wyjaśnia narrator – mówi się o zwycięzcach, dlatego „Księga szeptów” to raczej wybór psalmów opowiadający o pokonanych. Pokonanych, bo ich doświadczenie śmierci i przynależnej jej żałoby zostało przemilczane. A jeśli odmówiono im śmierci i żałoby, to również ich życia nie mogły zostać właściwie przeżyte. „Ja jestem człowiekiem, który na tej ziemi żył niewymownie. I który w równej mierze nie żył”. Opowieść narratora ma więc stawkę najwyższą – to hołd złożony życiu, które zostaje wypowiedziane i przeżyte wówczas, gdy opowie się o śmierci. I o jej pamięci.
Stąd też w „Księdze szeptów” życie i śmierć nie stanowią opozycji, lecz są całością opisaną w szerszej perspektywie ormiańskiej kultury, rodzinnych obrzędów i indywidualnych doświadczeń. „U Ormian miejsca do palenia świec za żywych i zmarłych nie różnią się. Każdy, martwy czy żywy, bierze dla siebie, ile potrzebuje”. Dlatego w opowieści narratora jest miejsce zarówno na zapisy zmysłowych wrażeń z dzieciństwa, gdy żył chroniony pośród „obrazów ognia, zapachów dzieciństwa, drzew i fantazmatów”, jak też na przelew krwi, bo „czas płynie wraz z krwią. Świat pozbawiony krwi jest światem pozbawionym czasu”.
W tej powieści zapisane są imiona zmarłych, których historie nakładają się na siebie, mieszają ze sobą, a liczba imion przytłacza, uświadamiając czytelnikom, jak trudno jest utrzymać w pamięci jednostkowość człowieka i jego bolesne doświadczenia. Trudno również powtórzyć w pamięci te imiona, wypowiedzieć (choć tłumaczka, Joanna Kornaś-Warwas, zdaje się zachęcać do tego, zamieszczając zapis fonetyczny), ale właśnie ten wysiłek wydaje się konieczny, by przywrócone w powieści głosy wybrzmiały, a wraz z nimi historie nieprzeżytych żyć. A przecież „tak długo, jak będzie istniał lęk na świecie, »Księgą szeptów« się nie zakończy”. I dlatego właśnie trzeba nauczyć się wymowy tych imion i tych historii. ©

Varujan Vosganian „Księga szeptów”, przeł. Joanna Kornaś-Warwas Książkowe Klimaty Wrocław 2015

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]