Nauka małych cnót

Nie szukam pomocy, bo i tak jej nie dostanę. Nie szukam pracy, bo i tak jej nie znajdę. Nie jestem nic wart. Tak myślą o sobie np. ludzie długotrwale bezrobotni. Osoba odrzucona uważa często, że świat nie przestrzega zasady fair play, więc i ona nie jest do tego zobowiązana.
Czyta się kilka minut

Często brak jej podstawowych umiejętności społecznych, choćby respektowania małych cnót, których brak prowadzi do odrzucenia, niedostosowania, dalszej izolacji. Nie ma pracy i nie podejmuje prób jej znalezienia, a jeśli, to szybko ją traci. Żyje z zasiłków.

Tu właśnie wkracza ekonomia społeczna. Nie jest aż tak trudno nauczyć kogoś nowego zawodu, wpoić mu nowe umiejętności, dostosowane do potrzeb pracodawcy. Trudniej jest pomóc mu odbudować osobowość i poczucie wartości jako człowieka, a także pracownika. Takie miejsca jak warsztaty, w których wykonuje się, np. prace naprawcze sprzętu domowego, produkuje lniane torby, smaży konfitury, gdzie podstawową wartością nie jest zysk firmy, mogą wpoić małe cnoty: punktualność, rzetelność, dokładność, chęć podejmowania codziennego wysiłku. To dzięki temu człowiek odzyskuje poczucie wartości, miejsce w grupie, wychodzi z izolacji. Zaczyna zarabiać pieniądze, niewielkie, ale opłacone własnym wysiłkiem. Zaczyna cenić siebie i swoje umiejętności. Dla znacznej części to droga powrotu na rynek pracy.

Ekonomia społeczna wyzwala energię i potencjał ludzi, uruchamia lokalne inicjatywy i innowacyjność, pozwala zagospodarować zasoby. To sposób, w jaki gminna społeczność może pomóc mieszkańcom, otworzyć się na nich. To wielka, zbiorowa lekcja społeczeństwa obywatelskiego.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 26/2008

Artykuł pochodzi z dodatku Rzecz obywatelska (26/2008)