Reklama

Nasza Prowansja

Nasza Prowansja

13.12.2011
Czyta się kilka minut
W antykwariacie z meblami zobaczyłem biały wieszak.
B

Był to mebel, jakich wiele stoi w poczekalniach gabinetów lekarskich. Ich biel przykuwa uwagę niektórych badaczy, sygnalizuje ona bezpardonową wojnę z zarazkami. Nieoficjalne, a może właśnie oficjalne wskazówki malowania na biało nie podlegają dyskusji: malujcie na biało, na białym widać nieumycie. A jednak biel owego wieszaka wynikała z czegoś - jak się okazało - zupełnie innego. Była nie z tego świata. Świadczyła o tym przyczepiona karteczka. Otóż był to wieszak PROWANSALSKI. Jego biel była zatem nie teoretycznie higieniczna, a praktycznie symboliczna. Trzeba dziś sporo zapłacić, by mieć w domu wieszak, który nigdy w Prowansji nie był, który przestał swe życie jako świadek krakowskich dramatów, dajmy na to dermatologicznych, i na którym przez dziesięciolecia wisiały owe wilgotne palta o zapachu, jakiego w Prowansji nigdzie nie ma. Nigdzie, nawet w prowansalskiej piwnicy,...

4565

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]