Reklama

Nasza polska sekularyzacja

Nasza polska sekularyzacja

13.09.2021
Czyta się kilka minut
Kardynał Wyszyński nie zostawił następcom programu duszpasterskiego. Pisał: „Przyjdą nowe czasy, wymagają nowych świateł, nowych mocy. Bóg je da w swoim czasie”. I nowe czasy rzeczywiście przyszły.
Ks. Adam Boniecki. Fot. Maciej Zienkiewicz dla „Tygodnika Powszechnego”
GRAŻYNA MAKARA
W

W pogrzebie Prymasa, w 1981 r., uczestniczyło może nawet 500 tys. osób. Teraz Watykan wyznaczył datę beatyfikacji, która z racji pandemii wykluczyła udział tłumów. Obliczono, że przed Świątynią Opatrzności zgromadziło się ok. 5-6 tys. osób, wiele spoza Warszawy (kard. Nycz, gospodarz uroczystości, prosił zresztą, żeby ze względu na pandemię uczestniczyć w beatyfikacji zdalnie). Wewnątrz świątyni koncelebrowało ok. 650 księży i 130 biskupów. Dzięki chórowi i orkiestrze trzygodzinna liturgia olśniewała wspaniałością. I niewątpliwie, gdyby beatyfikacja się odbywała, jak pogrzeb, na placu Piłsudskiego (wtedy plac Wolności), uczestników byłoby znacznie więcej, ale czy aż tylu, że mogliby – jak wtedy – wypełnić całą ogromną przestrzeń placu?

Czy mówiąc o nadejściu nowych czasów Prymas przeczuwał nadejście epoki szybko postępującej sekularyzacji, o której daremnie marzyły władze PRL...

3878

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Dziwne to, bo ostatnio przypomniałam sobie, że o chorobie prymasa itd. dowiadywałam się z radia w autobusie (byłam wtedy dość mocno nieletnia). No i przypomniałam sobie babcię, która oglądała transmisję pogrzebu.

Freudowska ;) omyłka, Księże Redaktorze. To nie był plac Wolności, lecz Zwycięstwa, zgodnie z zasadą, że nie każde zwycięstwo przynosi wolność.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]