Napis - nasza propozycja

Tekst ks. Stanisława Musiała, domagający się usunięcia lub opatrzenia wyjaśniającym podpisem obrazu z sandomierskiej katedry, ukazał się 13 lat temu.
Czyta się kilka minut

Publikowane jako kolejny artykuł wyjaśnienia ks. Waldemara Gałązki pokazują krąg niemożności, w którym przez cały ten czas znajdował się lokalny Kościół: w 2005 r. próbowano wprawdzie zredagować – w porozumieniu z Polską Radą Chrześcijan i Żydów – kilkuzdaniowy tekst, później jednak sprawa utknęła.

Z satysfakcją przyjmując informację, że prace nad podpisem zostały wznowione, przedstawiamy własną propozycję, nie pretendując bynajmniej do tego, by stała się obowiązująca. Zredagowanie tych kilku zdań, w oparciu o projekty przedstawiane już biskupom sandomierskim, zajęło nam 13 minut. Rozwiązanie tej bolesnej sprawy naprawdę nie musi trwać dużo dłużej.

„Obraz pomawiający sandomierskich Żydów o mord rytualny. Wydarzenia na nim przedstawione nie są zgodne z prawdą historyczną. Żydzi nigdy nie dokonywali takich czynów, o czym od XIII wieku zaświadczali kolejni papieże.

W Sandomierzu oskarżano Żydów o mord rytualny przynajmniej dwukrotnie, w 1698 i 1710 r. Na skutek fałszywych zarzutów ks. kanonika Stefana Żuchowskiego w więzieniu i na torturach zmarli rabin Jakub Herz, Jakub Czapnik, Jakub Szario, Wolt Jachymowicz i stary Szmer, a z ręki kata zginęli Aleksander Berek, Katarzyna Mroczkowicowa, Dawid Herszkowicz, Icek Józefowicz i Liczman Maierowicz. Kościół sandomierski wyraża skruchę i żal z powodu ich cierpień i śmierci”.


Więcej na temat kontrowersji wokół sandomierskiego obrazu czytaj na stronie powszech.net/sandomierz

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 07/2013