Na żywej tkance

W poniedziałek, przedostatni dzień listopada, klienci mBanku zamiast oczekiwanych przelewów z pensją zobaczyli na swoich kontach przelewy od nieznanych instytucji, w dodatku przeznaczone dla kogoś innego. Zgadzały się kwoty, lecz przypisano do nich błędne dane nadawcy i odbiorcy. Skandaliczny błąd: doszło do ujawnienia postronnym wrażliwych danych osobowych klientów.
Czyta się kilka minut

We wtorek padł system ING Banku Śląskiego. Przez cztery godziny nie dało się zalogować czy skorzystać z bankomatu. We środę nie dało się wykonać przelewu w Kredyt Banku. We czwartek awaria dotknęła Volkswagen Bank, w piątek nie dało się przez internet ani infolinię skorzystać z usług Pekao (który informował, że to nie awaria, lecz przeciążenie systemu).

Gdy już można było podejrzewać, że polskie e-banki dotknął atak hakerów, eksperci postawili diagnozę: w grudniu banki internetowe testują nowe rozwiązania, które chcą wdrożyć w nowym roku. Eksperymentują więc na żywej tkance. Owszem, to pewnie cena za innowacyjność, której nie można e-bankom odmówić. Tyle że bankowość internetowa wciąż często traktowana jest z nieufnością. Rzecz więc nie w tym, by nie testować innowacji (!), lecz w tym, jak po wpadce zachowują się banki. Ich rzecznicy zbyt często próbują zbyć klientów suchym komunikatem o "nieprzewidzianych trudnościach", a jeśli nawet zdobędą się na "przepraszamy", to już nie na rzetelne wyjaśnienia dla klientów, którzy muszą się o wszystkim dowiadywać z prasy. A przecież trudno sobie wyobrazić coś gorszego niż utrata zaufania do instytucji rozporządzającej naszymi pieniędzmi i danymi osobowymi.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 50/2010