Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Na żydowskiej ulicy (1918–1939)

Na żydowskiej ulicy (1918–1939)

25.10.2014
Czyta się kilka minut
W międzywojennej Polsce sformułowanie „żydowska ulica” oznaczało w istocie „żydowski świat”.
Fot. Archiwum Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN
P

Przez dwie krótkie dekady pomiędzy odrodzeniem się Rzeczypospolitej w 1918 r. a brutalną inwazją hitlerowską w 1939 r. Żydzi stworzyli w międzywojennej Polsce różnorodny i tętniący życiem świat partii politycznych, gazet, teatrów i szkół. Ta licząca 3,3 mln Żydów wspólnota zmagała się z licznymi wyzwaniami, takimi jak wewnętrzne spory polityczne, trudności gospodarcze i narastający antysemityzm. Ale pomimo tych problemów (czy może właśnie dzięki nim), Żydzi polscy wykazywali niespotykaną na innych obszarach świata witalność i zaradność.
Żydzi polscy stanowili drugą co do liczebności wspólnotę żydowską na świecie, ale – jak zwrócił uwagę rabin Ozjasz Thon na początku lat 30. – żadna inna wspólnota nie dorównywała jej pod względem energii kulturowej i świadomości żydowskiej. Ludność żydowska zamieszkiwała w dużych miastach i w małych miejscowościach, obejmowała Żydów świeckich i religijnych, a jej spojrzenie kierowało się zarówno do wewnątrz, ku żydowskiej przeszłości i tożsamości, jak i na zewnątrz, ku światu radia, filmu, muzyki popularnej i kultury masowej. Jeśli coś łączyło ich wszystkich ze sobą, była to zdeterminowana walka w obronie godności i praw człowieka w kraju, w którym pogłębiała się przepaść pomiędzy konstytucyjnymi gwarancjami równości wobec prawa a rzeczywistą dyskryminacją.
Galeria nazywa się „Ulica”. W międzywojennej Polsce sformułowanie w języku jidysz di jidisze gas, „żydowska ulica”, oznaczało w istocie „żydowski świat”. W latach 20. i 30. był to świat pełen fermentu, zakorzeniony w polskości, a jednak specyficznie żydowski. W latach międzywojennych Polska stała się żywym laboratorium, w którym eksperymentowano z nowoczesnym żydowskim życiem. Przygody te zaowocowały nowymi modelami polityki, samopomocy i kultury. Ponieważ położyła im kres wojna, przechadzka po „Żydowskiej ulicy” w tej galerii kładzie nacisk raczej na początki niż ostateczne rezultaty, raczej na podróże niż punkty docelowe. Spacerując „Żydowską ulicą”, zwiedzający przechodzi przez cztery podstawowe obszary tematyczne: polityka i kultura na niższym poziomie, życie codzienne i dorastanie na wyższym. W obszarze politycznym akcent pada na główne nurty polityczne żydowskiego życia: syjonizm, ortodoksję religijną Agudy i demokratyczny socjalizm Bundu. Ekspozycja ukazuje złożoność relacji żydowsko-polskich i napięcie pomiędzy samookreśleniem Polski jako państwa narodowego a jej obietnicami równości wobec prawa dla 40 proc. mieszkańców, którzy nie byli Polakami. W obszarze kultury zwiedzający ma możliwość zobaczyć fascynujące przeplatanie się wątków jidysz, hebrajskich i polskich. W przededniu wojny więcej Żydów mówiło po polsku niż w jakimkolwiek innym okresie historii tego kraju, aczkolwiek język jidysz nadal przeważał. Na najwyższych piętrach zwiedzający wyrusza w podróż po różnych miastach i miasteczkach żydowskiej Polski i może przyjrzeć się życiu codziennemu, szkolnictwu, światu sportu i dorastania.
Żydostwo polskie było wspólnotą nękaną rozmaitymi wyzwaniami i trudnościami. W dziejach narodu żydowskiego niewiele jest jednak wspólnot, które wykazywały większy hart ducha, witalność i świadomość narodową niż Żydzi w Polsce międzywojennej.
W ostatnich miesiącach pokoju przyłączyli się do swoich współobywateli w dążeniach do wzmocnienia obronności Polski. Jednocześnie wychowywali swoje dzieci, pomagali sobie nawzajem i kontynuowali walkę o swoje prawa i godność narodową. Nawet kiedy na horyzoncie pojawiły się ciemne chmury, nie tracili nadziei na lepsze jutro i lepsze życie w Polsce, z którą większość z nich mimo wszystko czuła się głęboko związana.

SAMUEL D. KASSOW jest profesorem historii w Trinity College, Hartford, Connecticut.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]