Reklama

Na skróty (27 VIII - 2 IX)

Na skróty (27 VIII - 2 IX)

04.09.2007
Czyta się kilka minut
W wieku 93 lat zmarła Mira Michałowska, tłumaczka i pisarka, autorka przekładów książek Gertrudy Stein, Sylvii Plath, Thorntona Wildera, E.L. Doctorowa i Ernesta Hemingwaya, felietonistka "Przekroju", autorka scenariusza do znakomitego serialu "Wojna domowa" Jerzego Gruzy. W wieku 81 lat zmarł Conrad Drzewiecki, "ojciec polskiego teatru tańca", tancerz, choreograf, organizator wprowadzający do Polski nowoczesne techniki baletowe, założyciel Polskiego Teatru Tańca - Baletu Poznańskiego. Trwa 64. Festiwal Filmowy w Wenecji, najstarsza na świecie impreza tego typu, prezentująca w tym roku nowe obrazy m.in. Woody'ego Allena, Briana De Palmy, Petera Greenawaya, Anga Lee, Kena Loacha, Nikity Michałkowa, Erica Rohmera czy Takeshiego Kitano. Honorowego Złotego Lwa św. Marka otrzyma Tim Burton, a Specjalnego Złotego Lwa - Bernardo Bertolucci. Festiwal zainaugurował pokaz "Uwaga, pożądanie" Anga Lee oraz "Pokuty" Joe Wrighta (wg powieści Iana McEwana), które - jak pisze Tadeusz Sobolewski - "niosą obraz miłosnego fiaska rzucony na historyczne tło. Jakby równocześnie człowiek i świat ponosili klęskę. W dawnym polskim filmie, takim, którego się nie zapomina - »Lalce« Hasa - wiekowa dama, spotykając się z Wokulskim na balu, mówi zdanie, które mogłoby być definicją melodramatu, gatunku zwanego małą tragedią: »Jest wiele zbrodni na świecie, ale najstraszniejszą zbrodnią jest zabić miłość«. Filmy Wrighta i Lee mówią właśnie o miłości zabitej, miłości niemożliwej"... Do 9 września trwa w Łodzi Festiwal Dialogu Czterech Kultur, którego nowym dyrektorem artystycznym jest Piotr Trzaskalski, twórca m.in. "Ediego". Pod hasłem dialogu kultury polskiej, żydowskiej, niemieckiej i rosyjskiej występują m.in. wybitna sopranistka Barbara Hendricks, Agata Szymczewska, Kwartet Śląski, Aga Zaryan, Mikołaj Trzaska, norweski jazzman Nils Petter Molvaer i izraelska grupa teatralna The Cameri Theatre. W Muzeum Historii Miasta Łodzi prezentowane są fotografie Evy Rubinstein oraz "Sztuka buntu", wystawa undergroundowej twórczości rosyjskiej z lat 1950-80. Szczegółowy program: www.4kultury.pl W ramach organizowanego przez TVN Sopot Festival 2007 wystąpiła w Polsce Norah Jones. "Wszystko, co robi Jarosław Kaczyński, jest dobre dla Polski. Podkreślam - wszystko. To zdanie obejmuje także jego błędy, jego pomyłki, jego niepowodzenia, jego nieudane przedsięwzięcia. Nie udaje mu się wiele rzeczy. Oceniając ludzi, często się myli. Potem musi się publicznie dystansować od tych, którzy go zawiedli. Pewnie (tego się tylko domyślam) myli się też w innych sprawach. Ale to w ogóle nie jest ważne. Wszystko, co robił Marszałek, też było dobre dla Polski - choć niektóre decyzje Marszałka były wręcz fatalne, były nawet takie, które, z naszego obecnego punktu widzenia, można nazwać niedopuszczalnymi - stwierdza Jarosław Marek Rymkiewicz w rozmowie z "Rzeczpospolitą". - W Polsce nie wolno robić tylko jednej rzeczy - nie wolno szkodzić Polsce. Ci, którzy mówią, że bracia Kaczyńscy zaprowadzają rządy autorytarne czy totalitarne, szkodzą Polsce. Chcą odebrać Polsce, czyli nam wszystkim, tę wielką szansę, którą dostaliśmy, jakimś cudem, po latach niewoli. Ale nie dziwię się temu, że oni tak szkodzą, bo wiem, że tak było zawsze i tak będzie zawsze. Józef Piłsudski też miał potężnych i straszliwych wrogów. Czy endecy zachowywali się wobec niego lepiej, przyzwoiciej? Akurat tak samo. Jeszcze zresztą i teraz można spotkać bardzo starych ludzi, którzy nienawidzą Marszałka i uważają, że on jest wszystkiemu winien - także temu, że na świecie pojawił się Jarosław Kaczyński. Wychowałem się w kulcie Marszałka i na kompletach, w czasie wojny, uczyłem się wierszyków i piosenek o nim. Wtedy go pokochałem. »Jedzie, jedzie na kasztance, siwy strzelca strój. Hej, hej, Komendancie, miły wodzu mój«. Ale też szybko, jeszcze jako dziecko, dowiedziałem się, że był nienawidzony, że miał potężnych wrogów. Więc wcale mnie nie dziwi, że Jarosław Kaczyński ma potężnych wrogów. Ludzie, którzy robili coś dobrego dla Polski, zawsze ich mieli. Kanclerz Jan Zamoyski, ksiądz Hugo Kołłątaj, książę Adam Czartoryski - wszyscy byli nienawidzeni. To jest po prostu jakaś reguła życia".
(

(af)

4

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]