Na konklawe myślałem o Łodzi

Tym razem nie mogłem fizycznie uczestniczyć w łódzkiej Ekumenicznej Drodze Światła z racji trwającego konklawe, ale zdążyłem przesłać tekst pierwszej stacji: Chrystus powstaje z martwych.
Czyta się kilka minut
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara

Dziś, jak zwykle o tej porze, dzielę się jedną stacją Ekumenicznej Drogi Światła, którą co roku przeżywamy w Łodzi. Tym razem nie mogłem w niej fizycznie uczestniczyć z racji trwającego konklawe, ale zdążyłem przesłać tekst pierwszej stacji: Chrystus powstaje z martwych.

„Chrystus umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy, został pogrzebany, zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem. I ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie (…). Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim apostołom. W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi” – pisze Apostoł Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian (15, 3-8).

Zmartwychwstał. Co to znaczy? To znaczy, że żyje (!), i że także dzisiaj i tutaj mogę Go spotkać. Taki jest też sens naszej Drogi Światła. Nie przychodzimy tu wspominać wydarzeń przeszłych. Nie przychodzimy też jedynie słuchać Słowa. Chrześcijaństwo nie jest „religią Księgi”. Jest religią Słowa Wcielonego!

Czego byśmy nie wiedzieli bez Pisma Świętego

 Oczywiście, bez Słowa nie rozumielibyśmy, o co chodzi w spotkaniu z Jezusem. Bez Pisma wiedzielibyśmy, że umarł, ale nie wiedzielibyśmy, że „był przebity za nasze grzechy i zdruzgotany za nasze winy” (Iz 53, 5). Nie rozumielibyśmy także, że zmartwychwstał dla nas: „jako pierwociny z tych, co zasnęli” (1 Kor 15, 20), co zapowiadał prorok Ozeasz: „Po dwóch dniach przywróci nam życie, a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności” (Oz 6, 2). 

Niezależnie jednak od tego wszystkiego, przychodzimy tu na spotkanie z żyjącym Panem. Jak Kefas, jak Dwunastu, jak Paweł. Dla każdego z nas to spotkanie ma wymarzony przez Boga indywidualny i niepowtarzalny scenariusz. W każdy jednak wpisane jest wezwanie do radykalnej zmiany. 

Na miarę Piotra, który z trzykrotnego zaprzańca staje się pasterzem wszystkich owiec; na miarę Dwunastu, którzy z ludzi zalęknionych i zawiedzionych staną się świadkami-męczennikami; na miarę Pawła, który z „poronionego płodu” stanie się ojcem, rodzącym w Chrystusie tysiące uczniów (por. 1 Kor 4, 15).

Czy jesteśmy gotowi na takie spotkanie i na taką przemianę? Dzisiaj? Tutaj? Teraz? Na tej „drodze światła”? Bo On jest gotów!

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 0.00 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 20/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Chrystus żyje