Moje typy

Pośród drobnych faktów, które wbiły mi się mocno w pamięć jako znamienne dla klimatu lat 80., umieściłbym na wysokim miejscu kilka ogłoszonych wówczas przez Stefana Kisielewskiego niezwykle zwięzłych felietonów, noszących za każdym razem tytuł "Moje typy". Zresztą: to były nie tyle felietony, ile pozbawione jakiegokolwiek komentarza spisy nazwisk dziennikarzy najwierniej służących władzom stanu wojennego. Bardzo mnie wówczas te spisy cieszyły i śmieszyły, chociaż miałem (albo dzisiaj mi się wydaje, że miałem) świadomość, że pomysł Kisielewskiego podszyty jest poczuciem bezsilności.
Czyta się kilka minut

Po roku 1989 wydawało mi się naiwnie, że czas dziennikarzy gotowych wychwalać każdy pomysł tych, którzy właśnie rządzą, minął bezpowrotnie. Od kilku lat obserwuję ich powrót na scenę. Och, są świetnie przygotowani, techniki oddziaływania na widzów i czytelników mają opanowane w stopniu znacznie wyższym niż ich poprzednicy z PRL-u (wiedzą, to przykład najprostszy, że warunkiem skutecznego zwalczania opozycji bywa czasem krytyka rządu). Mógłbym, rzecz jasna, sporządzić aktualną listę moich ulubieńców; jako nałogowy czytelnik codziennych gazet i tygodników mam taką listę w świadomości. Mógłbym, ale nie sporządzę, bo nie jestem Kisielewskim, tylko historykiem poezji, a czasy są inne. Tylko naiwne, inteligenckie i profesorskie poczucie bezsilności w zetknięciu z cynizmem i demagogią przypomina tamto sprzed lat.

***

W wypracowaniu Igora Janke o osobie i poglądach Jana Widackiego ("Adwokat III RP", "Rzeczpospolita" z 9-10 czerwca 2007 r.) znaleźć można dwie opinie, których nie powinno się ominąć i zapomnieć. Obie wygłosiła była działaczka SKS, dziś szefowa wydawnictwa Znak, Danuta Skóra. O mecenasie Widackim mówi ona najpierw: "On staje po stronie złych ludzi. Po stronie katów, a nie ofiar". Potem zaś, snując domysły, skąd Widackiego wynalazł Krzysztof Kozłowski, dopowiada: "Wiceminister od policji w pierwszym rządzie, potem zaangażowany obrońca ubeków, a teraz obrońca demokracji u boku Kwaśniewskiego. To wszystko jakoś się ze sobą łączy". Klarowność myśli godna najwyższych pochwał. Pani się marnuje w tym Znaku, wielce szanowna pani Danuto. Głęboką wiedzę o ciemnych stronach III RP powinna pani wykorzystać, pisząc scenariusz do serialu kryminalnego o tamtych latach. Koniecznie!

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 25/2007