Reklama

Ładowanie...

Moja rzymska stołówka

18.05.2015
Czyta się kilka minut
Zginęło w pamięci, przytłoczone slajdowiskiem późniejszych obrazów, ale przypomnę wam, co ujrzeliście, skręcając z bocznej uliczki w via della Conciliazione, by po raz pierwszy stanąć przed Świętym Piotrem.
Fot. Domena publiczna
N

Najpierw chwila na złapanie oddechu, wstrzymanego pod wrażeniem, jak nieziemsko lekki może być gmach z kamienia, po czym oszołomione oczy rejestrowały pierwszy, narzucający się szczegół. „Paulus V Burghesius”. I dalej jeszcze reszta biegnącego przez szerokość całej fasady napisu ku chwale papieża-fundatora. Architekt Maderno zebrał cięgi za swój projekt (choćby dlatego, że przesłonił kopułę), ale z jednego zadania się wywiązał na piątkę: zaspokoił pychę rodu Borghese.
Co drugi rzymski budynek, świecki czy święty, krzyczy prosto w twarz, w imieniu fundatora: no popatrz, sroce spod ogona nie wypadłem, wszystko minie, a ślad mojej potęgi zostanie. W tej paradzie suto pozłacanej chwały łatwo przegapić napisy skromniejsze, przypięte na kartce w kratkę albo z samoprzylepnych liter, krzywo wyklejone na szybie. Sądząc z ich kroju, knajpka „Alfredo e Ada” przy via dei Banchi...

6017

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]