Modus vivendi

Jako że jużem zaszczepion, mogę snuć alternatywne wizje świata, z chipem i choćby mimo chipa.
Czyta się kilka minut

Nazwa wprowadzonej we mnie szczepionki jest dwuczłonowa, nie wymieniam jej, żeby nie było, że reklamuję. Skutkowała jednodniowym jet lagiem, przy czym trudno było stwierdzić, na jakiej planecie się znajdowałem, ale nie tańczyłem z gwiazdami, po części z powodu osłabienia, po części z powodu raczej pasywnej pasji do tańca.

Alternatywne wizje świata zaczęły mi kołatać do bram jaźni już w ramach poszczepiennej mgiełki. Obejmowały antidota: częste mycie rąk, jeszcze częstsze mycie jamy ustnej, oraz ciągłe płukanki wybielaczem (tzw. metoda „na Trumpa”). Mycie rąk, jako najłatwiejsze do implementacji w życie codzienne, postanowiłem zachować, kojarzy się szekspirowsko. Bezustanne szczotkowanie zębów utrudniałoby mi komunikację z otoczeniem, nie wspominając o nadwyrężaniu maseczki, a co do wybielacza – nie mam tyle siły, żeby wszędzie go ze sobą ciągać.

Były jeszcze nasze lokalne wynalazki, nawet multum, ale żaden – zdaje się – nie wypalił. A to polska szczepionka, a to szczepionka produkowana w Polsce, a to rodzimy lek zabijający covid. Pojawił się nawet „Covidowy alkomat” z Podkarpacia reklamowany przez prezydenta Dudę… „To jest naprawdę rewolucja” – powiedział prezydent po badaniu, kilkanaście miesięcy temu. Wyniki miały być po 10 sekundach, być może ktoś z otoczenia prezydenta je poznał, ale utajnił.

Między Bugiem a Odrą jest jak jest, zawsze może być gorzej. Kilkanaście miesięcy pandemii przeleciało jak z bicza strzelił na dwoje babka wróżyła widziały gały co brały. Ludzie stoją w kolejce do szczepień, choćby i niepolską szczepionką, a podkarpacka firma ML System może się skoncentrować na produkcji alkomatów niekowidowych, po prostu, tak będzie precyzyjniej. Generalnie rzecz ujmując: jesteśmy w Polsce po prostu rok bliżej realizacji różnych celów. Nie od razu Baranów zbudowano, nieprawdaż? ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 21/2021