Mniej więcej płać

Słyszeli Państwo na pewno, że ceny w Polsce spadają. Chyba z wyłączeniem tych, z którymi mamy osobiście do czynienia!
Czyta się kilka minut

Ogłoszono śmierć inflacji. Kto z nas dostał jednak komunikat o treści: „z powodu deflacji ogłaszamy, że opłata za wywóz śmieci..., za ciepłą wodę..., za bilet komunikacji miejskiej..., za miejsce parkingowe... ULEGA OBNIŻENIU”?

Deflacja à la polacca oznacza systematyczny wzrost wszelkich opłat, zupełnie jak w dawnych dobrych czasach inflacji. Nawet ceny mieszkań nie chcą spadać, choć o kredyt trudno i deweloperzy budują jak najęci.

Płynie z tej obserwacji jakiś morał? W dawnych dobrych czasach zrzucało się wszystko na żydowski spisek rządzący światem i szafa grała, ale dziś, w czasach płynnej ponowoczesności, wiemy już, że światem nikt na dobre nie rządzi. Winny kler? Wolny rynek? Homo sovieticus? Putin? Mody na wyjaśnianie złożoności rzeczywistości mijają, a człowiek, jak był głupi, tak jest. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 10/2015