Młody poeta na wojnie

Władysław Broniewski „Pamiętnik”.
Czyta się kilka minut

Jesień 1918 roku, kończy się Wielka Wojna, dwudziestoletni legionista i początkujący poeta zdał właśnie eksternistycznie maturę i zaczyna pisać dziennik. Ma to być „śmietnik umysłowy, samoanaliza i samokarykatura”, a przede wszystkim „kinematograf własnej duszy”. Na początek – dumne credo metafizyczne („Nieśmiertelność duszy – takie samo głupstwo jak istnienie boga”), potem może nie śmietnik, ale stragan z nadzwyczaj różnorodną ofertą. Refleksje z lektur i poszukiwania światopoglądowe sąsiadują z „koślawymi wierszami”, w których na razie słychać głównie echa głosu innych poetów, z przekładami z rosyjskiego i z nieco egzaltowanymi notatkami z życia. Zapisom przygód erotycznych i analizom własnych uczuć towarzyszą romantyczno-sentymentalne dywagacje na temat miłości idealnej. W tle zaś dzieje się historia – i tutaj Broniewski okazuje się kronikarzem oszczędnym, ale bardzo rzeczowym.

Powstaje państwo polskie, walczyć trzeba o jego granice. Świeżo upieczony student zaciąga się w listopadzie 1918 r. ponownie do wojska. „Nie pociąga mnie wcale wojna z Rusinami – notuje – pomimo to mam wrażenie, że w wojsku znajdę najodpowiedniejsze pole do działania”. Pozostanie w jego szeregach przez następne lata, służąc na rozmaitych odcinkach frontu wschodniego, od Dźwińska po Kijów, w walkach z Ukraińcami i z Litwinami, przede wszystkim zaś w wojnie polsko-bolszewickiej. Po jej zakończeniu obejmie posadę inspektora w Związku Strzeleckim. Ostatni zapis nosi datę 31 grudnia 1922.

„Znaleźć ideę, która by mnie odmłodziła, wzięła całego, kazałaby mi życie jako tło traktować...” – marzył autor w styczniu 1921 r. W grudniu ’22 pisze o ewolucji swoich poglądów politycznych („Z dawna już oscylowałem ideowo między PPS a komunistami. Teoretycznie byłem bliżej komunizmu, praktycznie bliżej PPS”) i o znaczeniu, jakie miało dlań odkrycie poezji Majakowskiego („Epos. Rewolucja – jej apoteoza. Kult masy. Poezja walką”). Trzy lata później ukaże się debiutancki zbiór wierszy przyszłego klasyka poezji rewolucyjnej kanonizowanego niemal w czasach Peerelu, ale też pensjonariusza więzień sowieckich i oficera armii Andersa. „Pamiętnik”, dzieło młodzieńcze i niedoskonałe, jest jednak jednym z kluczy do dramatycznej biografii tego wybitnego pisarza.


Władysław Broniewski „PAMIĘTNIK”, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2014, ss. 550. Opracowanie z rękopisu, wstęp i komentarz Maciej Tramer. Wydanie poprzednie, z 1983 r., opracowane przez Feliksę Lichodziejewską, zawierało jedynie wybór z „Dziennika”.)

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 15/2014