Reklama

Mistrz ucieczki do przodu

Mistrz ucieczki do przodu

26.03.2017
Czyta się kilka minut
Czasy, gdy Antoni Macierewicz był w PiS świętą krową, odchodzą w przeszłość. Szef MON dostaje po łapach od Jarosława Kaczyńskiego. Czy to tylko polityczne kuksańce, czy konflikt tytanów rządzącej partii?
Antoni Macierewicz podczas promocji żołnierzy rezerwy, Warszawa 05.03.2017 r. / Fot. Stanislaw Kowalczuk/East News
W

W obszernych archiwach Państwowej Komisji Wyborczej obecność sprawozdań jednej partii budzi szczególne zdumienie. To Ruch Katolicko-Narodowy, partia założona przez Antoniego Macierewicza niemal dekadę temu. Mimo że Macierewicz cieszy się przywilejami wiceprezesa PiS, to Ruchu nie zlikwidował. Powierzył partię pieczy swych totumfackich.

Gdyby partia choć raz nie złożyła do archiwów PKW swego sprawozdania, zostałaby wykreślona z rejestru. A partia sprawozdania składa, choć jest na marginesie – bez struktur, ludzi i pieniędzy.

Po co tyle zachodu? Dla marnych 3055 zł ze składek członkowskich rocznie? Nie. Po to, by mieć plan awaryjny. RKN jest wydmuszką, którą można z miejsca wprowadzić na scenę polityczną. To macierewiczowski bezpiecznik przed Jarosławem Kaczyńskim. Albo po nim.

Kapłan smoleńskiego kultu

Do niedawna pozycja Macierewicza była...

20968

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]