Reklama

Ładowanie...

Miejsce "Berlinki"

Miejsce "Berlinki"

15.02.2004
Czyta się kilka minut
Dr Tomasz Niewodniczański w wywiadzie udzielonym Nawojce Cieślińskiej (“TP" nr 5/04) informuje, że Katolicki Uniwersytet Lubelski odrzucił propozycję współpracy przy przekazaniu do Polski jego monumentalnej kolekcji dokumentów. Dowiadujemy się też, że ani Prezydent RP, ani marszałek Sejmu nie zainteresowali się propozycją. Aby nie powstał fałszywy obraz sytuacji, przedstawię, jak wygląda KUL-owskie “désintéressement". 13 stycznia 2003 r. abp Józef Życiński przyjął pana Jerzego Łopuszyńskiego, który w imieniu dra Niewodniczańskiego przedstawił Wielkiemu Kanclerzowi KUL propozycję współpracy, zmierzającej do sprowadzenia do kraju znanej i cenionej kolekcji dokumentów historycznych. Realizacja projektu wymagałaby współpracy wielu środowisk spoza KUL, stąd też arcybiskup poprosił o dwa tygodnie czasu na przeprowadzenie niezbędnych konsultacji. W tym czasie otrzymał od ministra Waldemara Dąbrowskiego zapewnienie, że Ministerstwo Kultury udzieli poparcia działaniom, umożliwiającym powrót do Polski bezcennych dokumentów.
W

W liście przesłanym do dra Niewodniczańskiego 27 stycznia 2003 r. Metropolita Lubelski wyraził gotowość mediacji w przejęciu kolekcji przez akademickie środowisko lubelskie oraz poprosił o ścisłe określenie wstępnych warunków przekazania zbiorów. Odpowiedzią był list, w którym dr Niewodniczański wyjaśniał, że zaszło nieporozumienie, gdyż nigdy nie rozważał możliwości przekazania środowisku KUL-owskiemu kolekcji. Tym samym sprawę zamknięto.

Kilka miesięcy później dr Niewodniczański ponownie przedstawił propozycję przekazania zbiorów, tym razem w liście skierowanym do rektora KUL. Autor listu informował, podobnie jak czyni to w wywiadzie, że kieruje tę samą propozycję do kilkunastu polskich instytucji. Dopiero w tym drugim przypadku środowisko KUL-owskie nie okazało już zainteresowania propozycją.

Ks. MIECZYSŁAW PUZEWICZ, rzecznik prasowy Metropolity Lubelskiego

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]