Reklama

Metafizyczne ciżemki

Metafizyczne ciżemki

12.04.2021
Czyta się kilka minut
I

Im bardziej nierealne nasze życie, tym bardziej konceptualne koncepty twórców. Nie jestem pewien, czy to dobra tendencja, nie sądzę, po prostu pozwalam sobie zaobserwować.

Konkrety? Proszę bardzo: „osobowość internetowa” niejaki Lil Nas X obmyślił ze swoim kreatywnym kolektywem (słów w gębie nie staje), żeby w ramach promocji swego tiktokowego hitu muzycznego podgrzać nieco atmosferę. Jak wiadomo, nic tak dobrze nie podgrzewa, jak piekielny Szatan oraz sportowe obuwie. Sześć, sześć, sześć i cześć – nie zgadniecie Państwo, ile „ściśle limitowanych egzemplarzy” butów typu „sportowy sneakers” wykonano. Nazwa? Szatańskie Ciżemki, oczywiście. Dlaczego? Gdyż krople krwi zawierają. Całe czarne, ze znaczącym napomknieniem nad podeszwą: Łukasz 10:18. I wszystko jasne: Lil Nas X widział szatana jak błyskawica spadającego z nieba, który mu kazał sprokurować sportowe pepegi. Co prawda,...

2008

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Niechby ten (nomen omen) kozak spróbował wypuścić ściśle limitowaną serię 99 par ciżemek ozdobionych imionami Wszechmogącego według islamskiej tradycji! Przed kilku laty pewien dom mody rozpaczliwie przepraszał za niefortunną arabeskę, którą projektant umieścił na sukni w błogiej- do czasu - nieświadomości, że to cytat z Koranu. Z drugiej strony, to właśnie firma Nike zdecydowanie, choć grzecznie odmówiła zmiany logo serii Air Max 270, którego fragment komuś mgliście skojarzył się ze słowem الله [https://www.businessinsider.com/nike-air-max-270-criticized-by-muslims-arabic-script-2019-1?IR=T]. Czemu teraz postanowili stoczyć walkę z Szatanem, chociaż wcześniej metafizyczne koncepty tiktokera im nie przeszkadzały? Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to prawdopodobnie chodzi o to, co wszystkim wiadomo. Mam na myśli pieniądze klientów, niekoniecznie religijnych, ale mogących odczuwać dyskomfort z powodu skojarzeń ich dotychczas ulubionej marki z czymś, co można odczytać jako manifest i samoidentyfikację. Bo na tym polega w samej swej istocie fenomen marek, dzisiaj mających mniejsze znaczenie jako gwarancja jakości czy pochodzenia, a większe - jako demonstracja przynależności do grupy konsumentów przywiązanych do tych, a nie innych znaczków: krokodylków, łyżewek, jabłuszek itp. Swoją drogą, to ciekawe, że nie było takich obaw w przypadku ciżemek z Jezusem. Czemu nikt się w Nike nie obawiał, że rozsierdzą ludzi nie zamierzających identyfikować się z żadną religią albo przeciwnie - pobożnych chrześcijan, którzy przecież też dysponują gotówką i biegają dla rekreacji? Myślę, że Zbawiciel ma nad Szatanem te przewagę, że potrafi być jednocześnie poważny i autoironiczny [https://youtu.be/OaIUkv-9HiE], a Szatan do autoironii zupełnie nie jest zdolny. Dlatego nawet niewierzący go nie polubią. ;)

zatem bezkarnie można obarczyć go wszystkim co najgorsze. Ewentualnie szatan jest funkcją, a nie jednostkowym imiennym bytem, a jak praca jest paskudna, to nie ma tam miejsca na "majonezy", jaki jest po pracy? może też lepiej nie sprawdzać? :)))

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]