Meriam kontra Sudan

W chwili zamykania tego numeru „Tygodnika” wciąż trwał dramat Meriam Ibrahim, 27-letniej Sudanki, którą przed miesiącem sąd w Chartumie skazał na śmierć za odmowę wyparcia się chrześcijaństwa.
Czyta się kilka minut

Pod naciskiem wspólnoty międzynarodowej wyrok ostatecznie unieważniono i (w minionym tygodniu) kobietę wypuszczono z aresztu. Jak się jednak okazało – na krótko. Już nazajutrz sudańskie władze zatrzymały ją ponownie, gdy wraz z rodziną – m.in. urodzonym w więzieniu dzieckiem – usiłowała odlecieć do Stanów Zjednoczonych. Przyczyna oficjalna: legitymowanie się fałszywymi dokumentami (Ibrahim, pochodząca z Sudanu Południowego, posługiwała się tymczasowym paszportem wystawionym przez ambasadę tego kraju). Przyczyna nieoficjalna: obawa przed tym, że jej historia stanie się w Ameryce pretekstem do przypomnienia o trudnej sytuacji sudańskich chrześcijan.

Podobnie jak w wielu innych krajach Afryki, stali się oni ofiarami antyreligijnych uprzedzeń – oraz lokalnej polityki. W latach 1983–2005 w Sudanie trwała wojna domowa między armią bliskiego islamistom wojskowego (później także prezydenta) Omara al-Baszira a rebeliantami z Południa, zamieszkanego przez chrześcijan i animistów. W jej wyniku (w 2011 r.) powstał niepodległy Sudan Południowy. Jednak po jego secesji sytuacja chrześcijan na Północy jeszcze się pogorszyła – a mieszka ich tam wciąż wielu, głównie ze względu na pracę, którą najłatwiej znaleźć w 2,5-milionowym Chartumie. Dyskryminowani i zastraszani, bywają aresztowani pod byle pretekstem: kobiety zatrzymuje się za „niestosowny ubiór”, księżom i pastorom zabrania się modlitw. Giną. John L. Allen Jr., autor niedawno wydanej książki „The Global War on Christians” („Światowa wojna z chrześcijanami”) – uważa, że całkowite zniknięcie wyznawców Chrystusa z Sudanu (obecnych tu od II wieku) jest już tylko kwestią czasu.

W miniony czwartek, po 48 godzinach zatrzymania, Meriam Ibrahim opuściła ponownie areszt i znalazła schronienie w ambasadzie USA. Wiele wskazuje na szczęśliwy finał jej historii, choć rząd w Chartumie zapewne nigdy nie przyzna się do zwycięstwa kobiety – w oficjalnych komunikatach sudańskiej policji Ibrahim występuje wciąż pod rodzinnym, muzułmańskim nazwiskiem: Abrar al-Hadi.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 27/2014