Marazm w PO? Oby tylko takie problemy

Przez ostatnie cztery lata wyborcy szukający skutecznej alternatywy dla obecnej władzy często mieli powody, by narzekać na Grzegorza Schetynę.
Czyta się kilka minut

Mawiało się, nie bez racji, że bardziej interesuje go utrzymanie roli lidera opozycji niż realne przejęcie władzy. Że listy wyborcze układa nie po to, by mieć większość w Sejmie, lecz większość w klubie PO. Że umie budować spoistość partii, ale po drodze gubi kontakt z wyborcami.

Czy teraz, po zapowiedzi Schetyny, że nie będzie kandydować ponownie na jej przewodniczącego, PO ma szanse na bardziej porywającego lidera? Gdyby taki się szykował, to Schetyna – jeśli wierzyć opiniom o jego skuteczności w intrygach – pewnie dawno by go wyeliminował. Ale choć żaden z obecnych pretendentów do szefostwa nie wydaje się postacią przełomową, nie będzie to miało tak wielkiego znaczenia. Nawet pod niezbornym przywództwem i bez sukcesu w wyborach prezydenckich – Platforma pozostanie największą partią po stronie opozycji. Nadal będzie mieć armię posłów, włodarzy samorządowych i spory jak na polskie realia budżet. W polityce samo długie trwanie to także istotna wartość, a marazm nie musi być śmiertelną chorobą.

Natomiast toksyczne może okazać się starcie graczy niekrępowanych już formalnymi funkcjami. Schetyna będzie miał teraz więcej czasu, by knuć przeciw Donaldowi Tuskowi, który wszak dalej chce być kimś ważnym, choć bez podejmowania ryzyka. A bitwa pasażerów na tylnym siedzeniu może bardziej zaszkodzić jeździe niż kiepski kierowca. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 3/2020