Marazm w PO? Oby tylko takie problemy

Przez ostatnie cztery lata wyborcy szukający skutecznej alternatywy dla obecnej władzy często mieli powody, by narzekać na Grzegorza Schetynę.

13.01.2020

Czyta się kilka minut

Mawiało się, nie bez racji, że bardziej interesuje go utrzymanie roli lidera opozycji niż realne przejęcie władzy. Że listy wyborcze układa nie po to, by mieć większość w Sejmie, lecz większość w klubie PO. Że umie budować spoistość partii, ale po drodze gubi kontakt z wyborcami.

Czy teraz, po zapowiedzi Schetyny, że nie będzie kandydować ponownie na jej przewodniczącego, PO ma szanse na bardziej porywającego lidera? Gdyby taki się szykował, to Schetyna – jeśli wierzyć opiniom o jego skuteczności w intrygach – pewnie dawno by go wyeliminował. Ale choć żaden z obecnych pretendentów do szefostwa nie wydaje się postacią przełomową, nie będzie to miało tak wielkiego znaczenia. Nawet pod niezbornym przywództwem i bez sukcesu w wyborach prezydenckich – Platforma pozostanie największą partią po stronie opozycji. Nadal będzie mieć armię posłów, włodarzy samorządowych i spory jak na polskie realia budżet. W polityce samo długie trwanie to także istotna wartość, a marazm nie musi być śmiertelną chorobą.

Natomiast toksyczne może okazać się starcie graczy niekrępowanych już formalnymi funkcjami. Schetyna będzie miał teraz więcej czasu, by knuć przeciw Donaldowi Tuskowi, który wszak dalej chce być kimś ważnym, choć bez podejmowania ryzyka. A bitwa pasażerów na tylnym siedzeniu może bardziej zaszkodzić jeździe niż kiepski kierowca. ©℗

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]
Zawodu dziennikarskiego uczył się we wczesnych latach 90. u Andrzeja Woyciechowskiego w Radiu Zet, po czym po kilkuletniej przerwie na pracę w Fundacji Batorego powrócił do zawodu – najpierw jako redaktor pierwszego internetowego tygodnika książkowego „… więcej

Artykuł pochodzi z numeru Nr 3/2020