Reklama

Ładowanie...

Londyńskim targiem

07.04.2009
Czyta się kilka minut
Było to spotkanie wielkich tego świata, zawieszone pomiędzy czerwonym dywanem a ulicznymi starciami, między wystawnym przyjęciem a gwałtownymi protestami w londyńskiej City.
N

Na koniec potęgi gospodarcze świata, w towarzystwie tzw. krajów rozwijających się, uzgodniły na szczycie G-20 bilionowy kompromis - i każdy mógł zaprezentować się jako zwycięzca. Jednak spotkanie, mające doprowadzić do przyjęcia wspólnej strategii w walce z nowym Wielkim Kryzysem, nie przebiegło tak harmonijnie, jak by to sugerowały wspólne zdjęcia szefów państw i rządów. Za kulisami negocjowano twardo, bo też i ogląd sytuacji był różny: większość Europejczyków (zwłaszcza Niemcy i Francuzi) zabiegała o nałożenie na kapitalizm nowych mechanizmów kontrolnych, Amerykanie i Brytyjczycy zaś chcieli kapitalizm ratować poprzez nowe zastrzyki finansowe z publicznej kasy.

Czy zatem w Londynie udało się stworzyć plan ratowania świata? Zacznie się "globalny New Deal", jak obiecuje brytyjski premier? Czy to rzeczywiście "historyczny kompromis", jak twierdzi kanclerz...

3031

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Tygodnik espresso
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Kup Tygodnik espresso i zacznij dzień od spokoju.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]