Londyn: więcej religii

„Jesteś mi winien pięć pensów, mówią dzwony św. Marcina. Kiedy mi je zwrócisz, pytają dzwony Old Bailey”.
Czyta się kilka minut
 / Fot. Tolga Akmen / AFP
/ Fot. Tolga Akmen / AFP

Ta angielska rymowanka nawiązuje do słynnego porzekadła: cockneyem – czyli prawdziwym londyńczykiem – może być tylko ten, dla kogo dźwięk kościelnych sygnaturek jest od urodzenia „melodią uszu”. Kiedyś brytyjski urząd meteorologiczny przeprowadzał badania słyszalności dzwonów, zaś księża przepowiadali, że to na nich (a nie na jakichś trąbkach) zagrają anieli wzywający na Sąd Ostateczny. I choć dziś w panoramie miasta dominują biurowce, a Londyn, tak jak i cała Europa, staje się coraz bardziej świecki, jego kościoły nie tracą na popularności. Katolickie i protestanckie zasilają imigranci z Afryki i Europy Wschodniej; przy anglikańskich powstają nowe wspólnoty; procesje coraz częściej odbywają się na świeżym powietrzu (na zdjęciu: Droga Krzyżowa na Trafalgar Square). Kilka dni temu populacja Londynu po raz pierwszy osiągnęła z powrotem poziom sprzed wybuchu II wojny światowej. „Nas też będzie jeszcze więcej”, zdawał się mówić anglikański biskup miasta, zapowiadając w ciągu najbliższych 5 lat powstanie stu nowych wspólnot modlitewnych. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 04/2015