Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Lepiej zrozumieć

Lepiej zrozumieć

29.01.2018
Czyta się kilka minut
„TP” 3/2018
S

Sugestia papieża Franciszka, by podjąć weryfikację językowych tłumaczeń Modlitwy Pańskiej i rozważyć wprowadzenie zmian do tekstów liturgicznych, wzbudziła żywe reakcje. Od lat, a może i wieków, fraza „nie wódź nas na pokuszenie” budziła wątpliwości co do prawidłowego tłumaczenia i właściwego zrozumienia intencji Jezusa, a i samego Boga wobec człowieka. Nawiasem, na ten fakt przed laty zwracał uwagę również Benedykt XVI – kard. Joseph Ratzinger, np. w książce „Jezus z Nazaretu” (część pierwsza).

Idąc za myślą Benedykta, warto przypomnieć, iż faktycznie w tym przypadku mamy do czynienia z dwoma znaczeniami leksykalnymi tłumaczenia frazy „nie wódź nas...”. Natomiast w przypadku podejścia hermeneutycznego fraza „nie wódź nas na pokuszenie” ma jedno i takie samo znaczenie: „nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie”. Istota rzeczy i wątpliwość zasadza się tylko w ukrytej formie quasi-czasownikowej, bo znaczeniowo dotyczy tej samej materii, którą jest sam Bóg i Bóg w swoim działaniu. U podstaw hermeneutycznego podejścia do tej frazy leży samo pojęcie i słowo „Bóg”, które w tamtych czasach powszechnie kojarzyło się z mitologicznymi bogami i bożkami. Bogowie w mitologii greckiej i rzymskiej dla ówczesnego człowieka byli jakby „pod ręką” i „do użytku codziennego”. Rodziło to pewne konsekwencje dla wierzeń i wiary samej w sobie. Zapewne liczył się z tym Jezus, nauczając i przekazując słowa modlitwy Pańskiej.

Dalej na osi czasów różnym tłumaczom przekazu zapewne chodziło o to, by wierni jednemu Bogu, którego niewymowne imię JHWH, nie traktowali Go jako narzędzia do załatwiania spraw własnych – do czego właśnie służyli bogowie mityczni. Żeby Bóg, o którym nauczał Jezus, a któremu mają wierzyć, nie stał się kolejnym mitologicznym bóstwem, z którym można prowadzić negocjacje, przekupywać itd. Żeby jedyny Bóg Jezusa swą postacią i swoją mocą „nie kusił”, czyli właśnie nie wodził (sic!) człowieka mającego różne prozaiczne i codzienne potrzeby do ich rozwiązywania na sposób magiczny. Od pokusy „wystawiania mocy Boga na próbę” już tylko krok do bałwochwalstwa i pogańskiej filozofii. Tym samym Bóg chrześcijan mógłby się okazać mało skuteczny i może przegrywałby w rywalizacji z innym, szanowanym wówczas mitycznym bogiem czy bożkiem. Przed tym chciał nas przestrzec sam Jezus i... tłumacze przekazu ewangelicznego.

Zatem fraza „nie wódź nas na pokuszenie” de facto zawiera o wiele głębszy sens metafizyczny, niż jesteśmy skłonni sądzić w powierzchownym i powszechnym odczytywaniu. Zwłaszcza wówczas, kiedy ograniczamy rozumienie „nie wódź nas na pokuszenie” do tego czy innego grzechu w sumieniu i rozumieniu Katechizmu KK. Idąc tym tropem, dobrze widać, że jak dotąd ta modlitewna fraza w swym podtekście zawiera ważne przesłanie: Nie wystawiaj Boga na próbę.

Może zatem warto przyjąć za pewnik, iż tłumacze Pisma Świętego dobrze zdawali sobie sprawę z tego problemu. Nie można podawać w wątpliwość ich wiedzy w tej materii. Dlatego niechże znaczenie i rozumienie „nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie” będzie tożsame z „nie wódź nas na pokuszenie”.

Czytaj także: Michał Rychert: Czy Bóg kusi

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]