Reklama

Łączą nas rzeźby

Łączą nas rzeźby

27.12.2021
Czyta się kilka minut
O jakości przestrzeni publicznej decydują nie tylko dobrze zaprojektowane ulice i budynki. Spoiwem naszej wspólnej rzeczywistości może być sztuka, dlatego razem powinniśmy o nią zadbać.
Mariola Wawrzusiak-Borcz, „Sowa tropiciel” z cyklu „Dzikie życie”, Pionki, 2021 r. W ramach projektu gmina Pionki zakupiła sześć rzeźb Marioli Wawrzusiak-­Borcz, tworzących cykl „Dzikie życie”. Wyrzeźbione ze złomu sowy, nietoperze, czapla i wilk stanęły w zalesionej przestrzeni przy ul. Zakładowej 5 w Pionkach – poprzemysłowym miejscu otoczonym Puszczą Ko­zienicką, gdzie krzyżują się ścieżki zwierząt i ludzi.
J

Już od roku Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku realizuje finansowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego program „Rzeźba w przestrzeni publicznej dla Niepodległej”. Działania objęte dofinansowaniem w ramach programu obejmują m.in. realizację rzeźb i instalacji artystycznych współczesnych twórców, konserwację dzieł funkcjonujących już w tkance miejskiej, wykup depozytów muzealnych czy realizację odlewów, w celu umieszczenia ich w ogólnodostępnej przestrzeni publicznej, np. w parkach rzeźby, foyer, lobby, na dziedzińcach siedzib instytucji użyteczności publicznej.

To pierwszy w Polsce tego typu program przeznaczony na inwestycje w zakresie realizacji form rzeźbiarskich. Zasadniczym jego celem jest próba dokonania zmiany w postrzeganiu przestrzeni publicznej, a także zwiększenie świadomości społeczeństwa w zakresie estetyki przestrzeni wspólnej.

W 2021 r. budżet programu wynosił 1,5 mln złotych i zrealizowano z niego 15 inwestycji (w sumie wpłynęło 68 wniosków) w całej Polsce, zarówno w większych, jak i mniejszych ośrodkach miejskich: m.in. w Łodzi, Toruniu i Elblągu, jak również w Pionkach czy Rudzie Śląskiej.

Cel programu jest prosty – chodzi o większą obecność niebanalnych i intrygujących dzieł sztuki na naszych ulicach i w budynkach użyteczności publicznej. Mowa tu o rzeźbach, które nie tylko przyciągają wzrok i ułatwiają orientację w terenie, ale jednocześnie w naturalny sposób wymuszają zmianę naszego funkcjonowania przestrzeni publicznej. Dlatego też dofinansowane projekty obejmują, obok samych działań artystycznych i konserwatorskich, również warsztaty i dyskusje pomagające wypracowywać społeczny konsensus wobec tego, co ważne, potrzebne i piękne.

„Pomniki – długo dyskutowane, uroczyście odsłaniane – służą upamiętnianiu osób, wydarzeń, idei ważnych dla określonej wspólnoty. Dzieje kontrowersji wobec monumentów, począwszy od ingerencji w ich formę i treść, na obalaniu kończąc, są nam doskonale znane. Te zdarzenia potwierdzają, że pomnik jest naturalnym obiektem ogniskującym emocje. Jest formą żywą, znakiem wypełnionym treścią. A to rodzi konflikty” – mówi prof. Katarzyna Chrudzimska-Uhera z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, moderatorka seminariów i webinariów poświęconych programowi, współodpowiedzialna za opracowanie kodeksu dobrych praktyk dla rzeźby w przestrzeni publicznej.

Dzieło sztuki, gdy zostaje wkomponowane w przestrzeń publiczną, przestaje należeć wyłącznie do artysty, staje się dobrem wspólnym poddawanym zbiorowej ocenie, często bardzo surowej. To jedyny sprawdzian, czy praca faktycznie „działa”, jak powinna.

„Ciekawym przykładem jest porównanie dwóch rzeźb – »Palmy« (2002) i pomnika Charles’a de Gaulle’a (2005) – znajdujących się w obrębie ronda de Gaulle’a w Warszawie. »Palma« stała się punktem orientacyjnym na jednej z osi miasta. Obrasta nowymi społecznymi znaczeniami, niezależnie od pojawiającej się czasem krytyki, że miała być instalacją czasową i że jest plastikowa. Pomnik de Gaulle’a to z kolei przyzwoita rzeźba z brązu, replika monumentu stojącego w Paryżu. Nie wszedł jednak do świadomości mieszkańców. Być może ze względu na usytuowanie na parkingu. To bezlitosny test dla każdego dzieła sztuki. Czy istnieje zatem złoty środek? Zamiast odpowiedzi proponuję zdanie, które wypo­wiedział kiedyś Winston Churchill: »Najpierw my kształtujemy nasze budynki, a potem one kształtują nas«” – mówi Kamila Szejnoch, artystka wizualna, również zaangażowana w webinaria i kodeks dobrych praktyk.

Dlatego też program realizowany przez Centrum w Orońsku podchodzi do problemu całościowo – dofinansowuje współczesnych artystów na kolejnych etapach ich procesu twórczego, zakłada szeroko pojęte działania edukacyjne, bada potrzeby lokalnych społeczności, dotuje prace konserwatorskie, pomaga samorządom w wykupie i relokacji dzieł już istniejących, ale niedostępnych szerokiemu gronu odbiorców.

Kto może aplikować do programu? Wszystkie samorządowe instytucje kultury, które nie są współprowadzone przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a także jednostki samorządu terytorialnego, w których istnieje wydział lub komórka organizacyjna sprawująca opiekę konserwatorską nad zabytkami lub przestrzenią publiczną. W przyszłym roku program będzie kontynuowany, a jego budżet wyniesie 2 mln złotych. Wnioski będzie można składać poprzez stronę Witkac.pl w formie elektronicznej w terminie od 4 stycznia do 14 lutego 2022 r. ©℗

Więcej informacji na www.rzezba-oronsko.pl

Galeria zdjęć

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Krytyk literacki, stale współpracuje z Tygodnikiem Powszechnym. Redaktor literacki Conrad Festival, doktorant na Wydziale Polonistyki UJ. Prowadzi podkast literacki „Book’s not dead”.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]