Reklama

„Kurka”, czyli zła wróżba

„Kurka”, czyli zła wróżba

05.01.2003
Czyta się kilka minut
Wygląda na to, że za wystawienie „Kurki Wodnej” Witkacego w Teatrze Narodowym zabrał się reżyser reprezentujący ludzkość kompletnie zautomatyzowaną, tę samą, której Witkacy śmiertelnie się obawiał. Uciekając przed nową rasą przyszłości, Witkacy popełnił samobójstwo. A co mają zrobić widzowie Narodowego, skazani na to haniebne widowisko?
W

Właściwie nie ma o czym pisać. Jan Englert popełnił wszystkie możliwe grzechy główne, jakie może popełnić reżyser.

Zjazd w bulwar
Po pierwsze, nie docenił przeciwnika, czyli dramatu, który wziął na warsztat. Uznał chyba, że wszystko o Witkacym wie, że to jakaś zramociała awangarda, komedyjka z metafizyczną szparką, więc pomysłowo wypełnił tekst treścią współczesną. Posunął się nawet do zilustrowania jednej z ostatnich kwestii sztuki: „Swiat się wali”, zmyślną projekcją wież nowojorskiego WTC. (Projekcja świetna, ale metoda interpretacyjna nad wyraz wulgarna.)

Po drugie, nie uwierzył w ponure wizje Witkacego i zainteresował się bardziej obyczajowymi scenami, które w tym tekście są jedynie wehikułem umożliwiającym połknięcie całej filozoficznej warstwy sztuki. W efekcie spektakl nabiera rumieńców, kiedy zjeżdża w bulwar. Grażyna Szapołowska śmieje...

7331

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]