Reklama

Kumulacja opinii

10.08.2010
Czyta się kilka minut
Śledząc prace komisji hazardowej - niczym w grze losowej - można było obstawić wynik jej prac z dużą pewnością trafienia, bo przedstawiciele każdej z partii mieli swoje zdania i przy nich zostali.
P

Przyjęty w ubiegłym tygodniu na zakończenie prac komisji raport nie dość, że okazał się sprzeczny w wyniku nanoszonych poprawek (w liczbie 45), to jeszcze załączono doń zdania odrębne. Kto obstawiał winę PO - trafił, podobnie jak ten, kto obwiniał CBA (czyli PiS). Lewica sprawiedliwie wysunęła zarzuty wobec prawie wszystkich uczestników afery. Prawdziwa kumulacja, tyle tylko że wygrana mała. Efekt wielomiesięcznej pracy grupy posłów jest niewielki. Nie tylko nie udało im się zbliżyć do prawdy, ale nawet do wspólnego stanowiska. Posłowie PiS zachowywali się jak myśliwi polujący na premiera, przewodniczący komisji zaś usilnie starał się potwierdzić zarzuty, że jest tam po to, aby ukręcić łeb sprawie. Choćby wyznaczenie nierealnego, bo zbyt krótkiego czasu na dostarczenie odrębnych stanowisk do raportu było - w gruncie rzeczy - powtórką gestu Kozakiewicza.

Od...

1671

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]