Reklama

Książka i telewizja

Książka i telewizja

15.08.2004
Czyta się kilka minut
Telewizja publiczna powinna promować czytelnictwo nie tylko z uwagi na swą tzw. misję, ale i w swoim interesie: odbiorcy przekazu telewizyjnego pozbawieni doświadczeń lekturowych skłaniać się bowiem będą ku ofercie najprostszej, czysto rozrywkowej, gdzie “widowiskowość obrazu rosnąć będzie kosztem sensu". W efekcie telewizja publiczna przestanie być konkurencyjna wobec masowych kanałów komercyjnych i “albo utraci swoją wyjątkowość, stając się kolejnym nadawcą głupawych seriali i ludycznych talk shows, albo straci publiczność" - pisze w ZESZYTACH TELEWIZYJNYCH (5) Marcin Niemojewski.
G

Gdy tylko telewizor przestał być dobrem luksusowym, pojawiły się przepowiednie końca ery druku, zmierzchu czytelnictwa jako sposobu spędzania wolnego czasu oraz generalnego upadku świadomości kulturalnej społeczeństwa. Książka miała pozostać domeną elit, zaś pozostałe grupy społeczne opanowałaby telewizja - medium z natury masowe, bo łatwe w odbiorze i mitologizujące, a jednocześnie upraszczające rzeczywistość zgodnie z potrzebami statystycznego odbiorcy, tyle że merytorycznie miałkie i infantylne.

Okazało się, że obawy nie do końca się potwierdziły. Po pierwsze, popularność przekazu telewizyjnego póki co nie wywołała bezpośrednio drastycznego spadku czytelnictwa. To, że coraz mniej ludzi sięga dziś po książkę wynika z wielu procesów kulturowych: “zmiany standardów życia codziennego, społecznych wyobrażeń na temat modelu egzystencji, rozmnożenia się sposobów...

3328

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]