"Krewni Jezusa"

Przyjaciel Hitlera, który ratował tysiące Żydów? Nikt nie potrafił sobie tego wyobrazić również wtedy, gdy bułgarski car Borys III (ur. 1894) podróżował do kwatery głównej tego - jak sam twierdził - “zagadkowego, ale budzącego podziw" faszystowskiego dyktatora. 17 sierpnia 1943 r. wracający do Sofii car został otruty.
Czyta się kilka minut

Dziś, po 60. latach, 66-letni syn monarchy wywodzącego się z książęcej rodziny Sachsen-Coburg-Gotha, Symeon Saksokoburgotski jest premierem postkomunistycznej Bułgarii. Niemal nikt już nie pamięta, że jego matka, caryca Joanna (Giovanna; 1907-2000) była córką ostatniego króla Włoch; jako katoliczka mogła poślubić w 1930 r. prawosławnego cara tylko dlatego, że pewien papieski dyplomata, wysłany do Sofii i Stambułu, zmyślnie wykorzystał swe watykańskie koneksje. Chodzi tu o Angelo Roncallego (1881-1963), który przeszedł do historii dzięki ostatnim siedmiu miesiącom życia: jako Jan XXIII, papież-reformator.

W przeciwieństwie do bojaźliwego przełożonego, Piusa XII, Roncalli nie chciał milczeć, gdy w 1943 r. dowiedział się, że hitlerowcy rozpoczęli deportację bałkańskich Żydów do obozów śmierci. Wykorzystując dobre kontakty z carem Bułgarii (związanej z Hitlerem sojuszem), 30 czerwca 1943 r. napisał z Istambułu list do Borysa, którego kopia przez dziesięciolecia pozostawała ukryta w watykańskich archiwach:

“(...) Jest praktyką miłości bliźniego, jaka obejmuje również Żydów, a która daje mi sposobność, aby zwrócić się do serca Waszego Majestatu. Wiem doskonale, że nie wszystko jest prawdą, o czym czytam w informacjach z Bułgarii, że nie dotyczy to wielu spośród synów Judy. Jednak obok winnych jest bardzo wielu niewinnych oraz przypadków, gdzie kilka oznak łagodności - poza szacunkiem dla dostojeństwa chrześcijańskiego władcy - mogłoby przyczynić się do błogosławieństwa miłosiernego Boga na dni próby. Pozwalam sobie przedstawić na załączonych stronicach niektóre z tych przypadków. Słowo lub gest Waszego Majestatu mogłyby zapewnić ochronę i ratunek całych rodzin...".

Na kopii listu, którą Roncalli przesłał do Rzymu, po włosku zanotował zaostrzonym piórem: “Król coś zrobił, ale także on ma swoje trudności... Jednakże, powtarzam, zrobił to". Rzeczywiście, car zahamował udział swego kraju w zbrodni “ostatecznego rozwiązania". Zresztą już w 1941 r. nie chciał posłać Bułgarów na wojnę przeciw “rosyjskim braciom", a do Londynu i Waszyngtonu wysłał jedynie czysto formalne wypowiedzenie wojny. Mimo ostrych konfliktów z członkami sofijskiego rządu wywalczył także, że dziesiątki tysięcy bułgarskich, ale również jugosłowiańskich i greckich Żydów (którzy uciekali przez Bułgarię) wprawdzie aresztowano, ale nie deportowano do obozów zagłady. Dzięki pomocy Roncallego, który wystarał się o dokumenty tranzytowe, wielu umknęło nazistom przez Turcję do Palestyny.

Dla narastającej nieufności Hitlera wobec bułgarskiego sojusznika, coraz bardziej balansującego między frontami, nie brakowało więc pożywki. Gdy również ojciec carycy Joanny, włoski król Wiktor Emanuel, 25 lipca 1943 r. odsunął od władzy Benito Mussoliniego, zapoczątkowując tym samym rozpad osi Berlin-Rzym, car Borys otrzymał naglące zaproszenie, aby 15 sierpnia przylecieć do kwatery Hitlera. Podejrzewał, że coś może mu grozić, miał jednak nadzieję, że uda mu się ułagodzić Führera. Jednak Hitler wpadł w “niewyobrażalną wściekłość" - relacjonował carycy Borys tuż po powrocie do kraju, co małżonka opisała w latach 60. w swych pamiętnikach.

“Jeszcze nigdy nie czułem się tak źle" - powiedział car po lądowaniu w Sofii. Podczas podróży nad Karpatami z pilotem Hitlera, SS-Standartenführerem Hansem Baurem (1897-1993), musiał sięgnąć po flaszeczkę z tlenem - w rzeczywistości car wdychał trujący dla systemu nerwowego gaz. Po trwającej wiele dni śpiączce, 28 sierpnia Borys zmarł na “zakrzep", jak orzekli pośpiesznie przybyli do Sofii niemieccy lekarze, którzy, oczywiście, musieli milczeć o prawdziwych przyczynach tej śmierci. Ich szef, profesor Hans Eppinger, który przeprowadzał “eksperymenty" w obozie w Dachau, po zakończeniu wojny uszedł karzącej ręce sprawiedliwości, popełniając samobójstwo.

Śmierć cara nie była zatem wcale tak zagadkowa, jak do dziś przedstawia się ją w książkach historycznych. Do końca życia Borys III usiłował ratować Żydów, także poprzez kontakty z Izaakiem Herzogiem, wielkim rabinem w Palestynie, w których również pośredniczył Angelo Roncalli. “Biedni synowie Izraela, codziennie słyszę ich jęk i czynię, co tylko w mojej mocy, aby pomóc tym krewnym i rodakom Jezusa" - zapisał w swych prywatnych notatkach Roncalli 14 kwietnia 1943 r. w Stambule. W Rzymie jednak jego zapał nie zyskał uznania i - jak zanotował - “nagle i osobliwie" przeniesiono go przed końcem wojny w 1944 r. na stanowisko nuncjusza w Paryżu.

Tymczasem w Sofii śmierć cara zapoczątkowała chaos, który zakończył się przejęciem władzy przez sterowanych z Moskwy komunistów. Symeon, dziewięcioletni następca tronu, mógł jednak - z matką, włoskim paszportem i bagażami - wyemigrować do Egiptu, Hiszpanii i Portugalii. Później studiował w amerykańskiej akademii wojskowej, a od 2001 r. rządzi w Sofii, ostatnio poparł USA w wojnie przeciw Irakowi.

Przeł. MZ

Hansjakob Stehle (ur. 1927) jest dziennikarzem i watykanistą. W latach 1957-61 był jednym z pierwszych korespondentów z RFN akredytowanych w Polsce. Od 1970 r. pracuje w Rzymie i Wiedniu jako publicysta. Stale współpracuje z “TP".

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 35/2003