Reklama

Kraj w skrócie

Kraj w skrócie

08.03.2021
Czyta się kilka minut
2–8 lutego
JĘDRZEJ NOWICKI / AGENCJA GAZETA
R

RADA

„Dziś słowo »Murzyn« jest nie tylko obarczone złymi skojarzeniami, jest już archaiczne” – napisała Rada Języka Polskiego, rekomendując unikanie go w mediach, administracji i szkołach (poza historycznym cytatem).

KODEKS

Archaiczne wydają się też niektóre zapisy kodeksu karnego: zgłoszona przez Lewicę, przygotowana przez organizacje kobiece nowelizacja zakłada, że definicja gwałtu ma być oparta na braku zgody na współżycie, a nie na konieczności stawiania widocznego oporu. „Kobiety, i nie tylko one, potrzebują tej ustawy bardziej niż kwiatka na Dzień Kobiet” – mówi posłanka Anita Kucharska-Dziedzic.

MASZYNA

O archaiczności organizowania uroczystości nadania imienia maszyny, która będzie drążyć łączący wyspy Uznam i Wolin tunel pod dnem Świny, nie będziemy się wypowiadać: impreza, na której przemawiali, kolejno, wicepremier Kaczyński i premier Morawiecki, z definicji nie może być archaiczna.

ZJAZD

A prezydent znów szusuje: tym razem Andrzej Duda wziął udział w charytatywnej imprezie narciarskiej na Polanie Szymoszkowej, choć pod stokiem, gdzie odbywały się zawody, pojawili się protestujący przeciw covidowym obostrzeniom przedsiębiorcy.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Zatrzymałem się jak wryty. Z głębi owego odgałęzienia szła niespiesznym, kaczkowatym chodem ogromna Murzynka. Zobaczyłem błysk jej białek i prawie równocześnie usłyszałem miękkie, bose plaśnięcia jej stóp. Nie nosiła nic oprócz błyszczącej żółtawo, jakby ze słomy uplecionej spódniczki; miała olbrzymie, obwisłe piersi, a czarne ramiona dorównywały udom normalnego człowieka; minęła mnie, nie spojrzawszy nawet w moją stronę - w odległości metra - i poszła, kołysząc słoniowatymi kłębami, podobna do owych steatopygicznych rzeźb z epoki kamienia łupanego, jakie widuje się czasem w muzeach antropologicznych......... Coś się nie zgadzało, coś było nie tak - ach ! Odruchowo oczekiwałem wstrętnego, wyraźnego odoru jej potu, ale nawet, gdy mijała mnie o krok niczego nie poczułem." Stanisław Lem "Solaris"
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]